wtorek, 5 grudnia 2017

O architekturze Warszawy w Banku Landaua, czyli premiera książki Grzegorza Miki


Jesień w warszawskim kalendarzu naznaczona jest książkami, nie tylko z powodu Targów, o których pisaliśmy poprzednio, ale także z faktu premier ciekawych pozycji na rynku księgarskim. Do takich niewątpliwie zaliczyć trzeba właśnie wydaną pracę Grzegorza Miki "Od wielkich idei do wielkiej płyty. Burzliwe dzieje warszawskiej architektury." Choć jeszcze za wcześnie na recenzję, to jednak powiedzieć trzeba, że jest to książka wypełniająca istotną lukę wśród dotychczas wydanych varsavianów. Choć historia jej powstania miała wiele meandrów niczym Wisła zanim ją uregulowano, a nawet można by rzec, że wiele wzlotów i upadków pracy twórczej za tym stało, to jednak w końcu możemy dziś ten tom położyć na półce i ustawić w kolejce do przeczytania. 


Jednak dziś ma być bardziej o samym wydarzeniu jakim była premiera tej książki. Miejsce wybrano nie przypadkowo, albowiem Bank Landaua to jeden z nielicznych przedstawicieli warszawskiej secesji jaki się ostał, choć przyznać trzeba, że nie był to najpopularniejszy styl w jakim wznoszono stołeczne budynki. Tym niemniej warto nadmienić, że sama bryła choć pozbawiona pierwotnej kopuły oraz znajdująca się na tyłach Placu Bankowego, jest obiektem charakterystycznym i robi wrażenie nie tylko z zewnątrz ale może i przede wszystkim tym co kryje w środku. Nawet dziś pomimo skromnej aranżacji przestrzeni, sama architektura, wykończenie i detale wnętrza klatki schodowej robią wrażenie na przekraczających progi gościach. Za czasów świetności musiało być ono tym bardziej imponujące.





Samo spotkanie miało miejsce w tak zwanej sali kinowej, zaaranżowanej w prosty, ale zarazem pomysłowy sposób. Zdecydowanie była to godna oprawa rozmowy o książce w której udział wzięli niewątpliwi znawcy tematu. Udział Grzegorza Miki - szerzej znanego jako twórca profilu "Warszawski Modernizm 1905-1935", a także autora tekstów niegdyś do "Stolicy", a obecnie do "Skarpy Warszawskiej" traktujących głównie o architekturze miasta, a zarazem autora nowej książki jest sprawą oczywistą. Jednak równorzędnym partnerem w dyskusji, a w zasadzie jej moderatorem był Piotr Otrębski - dziennikarz z Radia Warszawa, prowadzący znaną audycję "Tu była Warszawa", ale również autor książki o stołecznych kościołach i kaplicach, którego teksty można także znaleźć w "Skarpie". Trzecim uczestnikiem był szef tego wydawnictwa Rafał Bielski - kolekcjoner przedwojennych warszawskich pocztówek oraz współautor albumu o tej tematyce. Stawka więc była absolutnie wyrównana i licznie zgromadzona publika miała prawo oczekiwać uczty intelektualnej podanej jako mini debata o architekturze stolicy.


Nie zabrakło rozmowy o szklanych domach i o torze wyścigów konnych, był wątek zawiłych losów warszawskich architektów i tego jak kształtowały się oraz zmieniały koncepcje architektoniczne w głowach urbanistów oraz włodarzy miasta z prezydentami Sokratesem Starynkiewiczem i Stefanem Starzyńskim na czele. Było rzecz jasna i o secesji i o modernizmie. Nie zabrakło też nawiązań do kwestii szpetnej i tandetnej architektury zarówno w przeszłości, jak i współcześnie. Oczywiście nie sposób było nie poruszyć jednej z najbardziej gorących linii sporu wśród publicystów i znawców tematu, mianowicie czy Warszawa II Rzeczypospolitej była Paryżem Północy, czy może jednak miastem biedy, złych warunków bytowych powodowanych przeludnieniem i nadmiernym zagęszczeniem zabudowy. Było też i o ruchu ulicznym i korkach ich przyczynach oraz o tym jak prognozowano kiedyś nasycenie dróg miejskich prywatnymi autami w perspektywie nadchodzących dziesięcioleci. Kto chciał, ten też dowiedział się o tym czy są w stolicy kliny napowietrzające i czy coś wstrzymuje ich działanie. Słowem każdy kto chciał się czegoś o Warszawie dowiedzieć, miał ku temu okazję i możliwość swobodnego zadania pytania.



Zaś jeśli komuś zabrakło śmiałości by uczynić to publicznie, to po zaopatrzeniu się na miejscu w publikację, mógł ustawić się w kolejce celem uzyskania autografu i tym sposobem zyskania okazji by zamienić kilka słów z autorem w nieco bardziej nieoficjalny sposób. Sądząc po długości kolejki, większość z obecnych skorzystała z tej możliwości, często podsuwając do wpisu nie jeden, a nawet dwa egzemplarze publikacji, zapewne na prezent lub dla znajomych, którym jakoweś przeszkody uniemożliwiły przybycie na to wydarzenie. Dość powiedzieć, że warto było się pojawić choćby po to by samemu się przekonać jak autor brzmi na żywo, lub zdecydować na zakup książki, którą można było śmiało przekartkować przed sfinalizowaniem transakcji lub w oparciu o to co można było usłyszeć podczas spotkania.


Na koniec nie pozostaje Nam nic innego, niż zaprosić Was na spacer, niekoniecznie do Banku Landaua, choć on też jest wart odwiedzenia, ale z pewnością warto na trasie marszruty zaplanować zajrzenie do jakieś księgarni, albowiem w poszukiwaniu świątecznych prezentów jest to doskonałe miejsce do wyszukania odpowiedniego podarku na długie zimowe wieczory.

czwartek, 30 listopada 2017

26. Targi Książki Historycznej


Przełom jesieni i zimy tradycyjnie już związany jest z Targami Książki Historycznej. Po raz kolejny odbywają się one w Arkadach Kubickiego, a ich organizatorem są Porozumienie Wydawców Książki Historycznej oraz Zamek Królewski w Warszawie. Podobnie jak w latach ubiegłych również i tym razem nie mogło Nas tam zabraknąć.





Na 130 stoiskach prezentuje się ok. 200 różnych wystawców, wśród których znajdują się wydawcy książek historycznych, wydawnictwa muzealne, antykwariaty, instytucje kultury, producenci koszulek patriotycznych, oraz edukacyjnych książek dla dzieci. W czasie Targów już po raz ósmy odbywa się również Salon Książki Muzealnej, a po raz szósty Salon Bibliotek. Imprezie towarzyszą również promocje książek, spotkania z autorami, debaty historyczne, projekcje filmów, koncerty, spacery tematyczne, a także zajęcia edukacyjne dla dzieci. Dla potencjalnych kupujących udział zarówno w samych targach, jak i towarzyszących im wydarzeniach jest bezpłatny, a na odwiedzających dodatkowo czekają darmowe katalogi wydawnictw historycznych.


Nierozerwalnie z Targami związane jest wręczenie Nagród Klio, czyli wyróżnień za najlepsze książki historyczne wydane w ostatnim roku. Są one przyznawane w trzech kategoriach: autorskiej i monografii naukowej (nagroda za wkład autora w popularyzację historii), edytorskiej (dla wydawcy) oraz varsaviana (za książki o Warszawie). W skład jury wchodzą zarówno profesorowie: Halina Manikowska, Tomasz Szarota, Jan Kieniewicz, Maciej Janowski, Henryk Samsonowicz jak i redaktorzy: Marian Turski i Tomasz Łubieński, nadając tej kapitule bezspornie rangę olbrzymiego autorytetu popartego doświadczeniem na polu edukacji historycznej i popularyzacji wiedzy. 


W kategorii „Autorskiej i monografii naukowej” :
  • nagrodę główną otrzymał Michał Tymowski za książkę „Europejczycy i Afrykanie. Wzajemne odkrycia i pierwsze kontakty”
  • drugą nagrodę Grzegorz Motyka za książkę „”Wołyń’43. Ludobójcza czystka – fakty, analogie, polityka historyczna”
  • trzecią Łukasz Krzyżanowski za publikację „Dom, którego nie było. Powroty ocalałych do powojennego miasta”
W kategorii „Edytorskiej” przyznano cztery równorzędne wyróżnienia : 
  • seria „Kresy w polskich pamiętnikach i listach (1795-1918)” wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jana Kochanowskiego
  • Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika za „Katalog rękopisów średniowiecznych Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu”
  • Zamek Królewski w Warszawie – Muzeum za książkę „Władza, symbole i rytuały”
  • Wydawnictwo Tatrzańskiego Parku Narodowego za książkę „O tatrzańskich pocztówkach”
W kategorii „Varsaviana” przyznano zaś 5 nagród II stopnia : 
  • Małgorzacie Szafrańskiej za książkę „Ogrody Zamku Królewskiego w Warszawie”
  • Magdalenie Stopie za książkę „Julian Kulski. Prezydent okupowanej walczącej Warszawy”
  • Pawłowi Fijałkowskiemu za tom „Warszawska społeczność żydowska w okresie stanisławowskim 1764-1795. Rozwój w dobie wielkich zmian”
  • Andrzejowi Leonowi Sowie za książkę „Kto wydał wyrok na miasto? Plany operacyjne ZWZ-AK (1940-1944) i sposoby ich realizacji”
  • Ośrodkowi Karta za publikację „Niezależni w „świetlicy” Anny Erdman i Tadeusza Walendowskiego 1976-1979”

Oczywiście na Targach jest możliwość zakupienia przynajmniej większości jeśli nie wszystkich z nagrodzonych publikacji. Jednak nie tylko ze względu na pozycje z tej listy, lub duże obniżki poszczególnych tytułów - warto się na targi udać. Tym co chyba jest największą wartością tego typu imprez, nie są ani te korzyści czysto materialne w postaci zaoszczędzonych złotówek, czy zdobytych ciekawych publikacji, ale także możliwość spotkania autorów i wydawców oraz zamienienia z nimi choć kilku słów. Czasem rodzą się z tego ciekawe pomysły, ot choćby te najbanalniejsze typu po jaką pozycję sięgnąć jako kolejną, aż po to jakich publikacji ciągle na polskim rynku książki historycznej brak, lub co warto przetłumaczyć z literatury obcojęzycznej dla szerszego kręgu polskich odbiorców. Oczywiście na Targach można tez spotkać znajomych, w tym także takich dawno niewidzianych. Wszytko to razem sprawia, że wchodząc w tę przestrzeń niby o charakterze handlowym ma się poczucie udziału w święcie książki. I choć pewnie chciało by się więcej, by było więcej stoisk, by książek było więcej, by rabaty były większe lub by okazje były jeszcze lepsze to i tak zawsze miejsce to opuszcza się przynajmniej z jedną torbą pełną książek, katalogów i ulotek. Na koniec nie pozostaje Nam nic innego by w te śnieżne dni, mimo niezbyt sprzyjającej pogody i tak jak zwykle zaprosić wszystkich do Arkad Kubickiego. Mamy nadzieję, że każdy, tak jak my, znajdzie tam coś interesującego dla siebie. 

wtorek, 3 października 2017

Kameralna wcale nie jest kameralna, czyli premiera książki "Wieńczysław Gliński : Aktor, Amant, Tata"


Nie wszystkie premiery odbywają się w kinach lub teatrach, czasem bywa, że premierę ma książka i o dziwo też nie w księgarni, a w restauracji. Wczoraj było nam dane w takim właśnie wydarzeniu uczestniczyć. Być może części z naszych czytelników personalia z tytułu nowego wydawnictwa Skarpy Warszawskiej niewiele mówią lub nie do końca kojarzą twarz aktora z okładki. Dla ułatwienia podpowiemy, że postać ową możecie kojarzyć z takich klasyków polskiego filmu jak "Kanał" Andrzeja Wajdy czy "Orzeł" Leonarda Buczkowskiego.



Trzeba to sobie od razu powiedzieć, iż wieczór ów był absolutnie wyjątkowy. Nie tylko w porównaniu do poprzednich spotkań tego typu, nie tylko ze względu na wybrane miejsce, czy świetną oprawę całości, ale także na unikatową atmosferę jaką udało się organizatorom wytworzyć. Dzięki zadbaniu o wiele szczegółów, jak choćby zaproszenia, zdjęcia wykorzystane do prezentacji lecącej w tle, aranżację przestrzeni, czy dobór gości można było się poczuć jak na benefisie prawdziwej gwiazdy filmowej, jaką niewątpliwie był bohater prezentowanej książki. Nie jest absolutnie przesadą stwierdzenie, że sala pękała w szwach i co najbardziej wytrwali miłośnicy talentu aktorskiego Wieńczysława Glińskiego byli tak zdeterminowani, że całe spotkanie wytrwali na stojąco albo w wejściu, albo okupując ostatnie skrawki wolnej przestrzeni pod oknami.



Spotkanie z autorką książki - córką Aktora, Amanta i Taty, a także dziennikarką radiową - Katarzyną Wasilewską prowadziła zapewne dobrze wszystkim znana artystka filmowa, teatralna, radiowa, telewizyjna i kabaretowa, a także reżyserka oraz piosenkarka, warszawianka z urodzenia, od lat związana z Teatrem Polskim im. Arnolda Szyfmana - Grażyna Barszczewska. Zresztą w rozmowie na temat bohatera książki brali też udział inni znakomici przedstawiciele środowiska artystycznego stolicy w osobach Ignacego Gogolewskiego - określanego często mianem jednego z ostatnich mistrzów starej szkoły aktorskiej, Macieja Wojtyszki - reżysera telewizyjnego, teatralnego i filmowego, a także pisarza oraz Janusza Majcherka - dyrektora artystycznego Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana.



Każda z tych postaci odmalowała uczestnikom spotkania nieco inny portret bohatera książki oraz wieczoru. W pierwszej części spotkania z ust córki, a zarazem autorki publikacji mogliśmy usłyszeć o życiu prywatnym aktora, o tym jaki był w domu pośród najbliższych i w chwilach odpoczynku od pracy zawodowej. Zwierzenia te były na tyle intymne, że obecni na sali mogli dowiedzieć się w jakich to okolicznościach za sprawą taty pisarka mimowolnie nauczyła się na pamięć "Reduty Ordona". Z kolei jak na dyrektora artystycznego i krytyka teatralnego przystało, Janusz Majcherek odmalował w sposób usystematyzowany przebieg kariery scenicznej Wieńczysława Glińskiego. Ignacy Gogolewski zaś podzielił się wspomnieniami z czasów współpracy scenicznej od chwili swego debiutu, aż po ostatnie spotkanie na niwie zawodowej. Cenne też były słowa Macieja Wojtyszki, który w swym wystąpieniu odsłonił kulisy swego wejścia do zawodu reżysera jako dwudziestoparolatka, którego wprowadzał już doświadczony wtedy aktor, czyli właśnie bohater wieczoru. Całości dopełniała lektura fragmentów książki w wykonaniu Grażyny Barszczewskiej. Tak więc, anegdot z życia gwiazd filmu, telewizji i desek teatralnych było sporo i z pewnością nikt nie mógł mieć poczucia niedosytu z tego powodu.



Na koniec spotkania jak zwykle ustawiła się długa kolejka osób pragnących zdobyć autograf lub  pamiątkowe zdjęcie z autorką, tym razem dodatkowym wyzwaniem było dotarcie do samego ogonka celem zajęcia ostatniego miejsca, albowiem jeszcze długo po zakończeniu części oficjalnej trwały rozmowy w kuluarach, a i sama pisarka została porwana celem udzielenia wywiadu przed kamerą. Tym nie mniej każdy kto pragnął autograf otrzymał, a i książkę jak zwykle mógł nabyć tuż przed samym rozpoczęciem spotkania lub tuż po jego zakończeniu. O co również zadbali organizatorzy, jak i o jadło i napitek dla ciał, których dusze nasyciły już się walorami artystycznymi premiery książki o Aktorze, Amancie i Tacie. 

Na koniec naszym starym zwyczajem zachęcamy by pomimo nieco zimniejszej już pogody, nim wieczorem zasiądziecie do lektury dobrej książki, pójść na spacer i podziwiać Warszawę we wszystkich kolorach tej jesieni. Do zobaczenia !

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 3 października 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


3 października 1944 r. (środa) - wschód słońca 6.56, zachód 18.25, średnia temperatura powietrza 12°C, zachmurzenie duże.

Powstanie
  • godz. 2.00 zostaje formalnie podpisany w Ożarowie "Układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie". Sygnatariuszem ze strony niemieckiej jest SS-Oberguppenführer Erich von dem Bach, zaś ze strony polskiej - płk dypl. Kazimierz Iranek-Osmecki i ppłk dypl. Zygmunt Dobrowolski.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

poniedziałek, 2 października 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 2 października 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


2 października 1944 r. (poniedziałek) - wschód słońca 6.55, zachód 18.28, księżyc w pełni, średnia temperatura powietrza 13°C, zachmurzenie duże, deszcz.

Powstanie
  • godz. 20.00 czasu niemieckiego (21.00 czasu polskiego) ustają działania wojenne w Warszawie. Po 63 dniach walki - cichnie wszystko...
  • Wraz z upadkiem powstania kończy działalność Harcerska Poczta Polowa. Jej archiwum zostało zakopane w metalowych skrzynkach na podwórzu posesji Wilcza 41, po wojnie zaś wydobyte przez SB i nie ujawnione.
  • Ze Śródmieścia wychodzi około 16 tys. cywilów.
  • Rozpoczyna urzędowanie komisja łącznikowa mająca za zadanie uregulowanie dalszych spraw dotyczących opuszczenia przez wojska AK terenu Warszawy i zabezpieczenia terenu.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

niedziela, 1 października 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 1 października 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


1 października 1944 r. (niedziela) - wschód słońca 6.53, zachód 18.30, średnia temperatura powietrza 11°C, rano słonecznie, później pochmurno.

Powstanie
  • Pierwszy dzień rozejmu. Zaledwie 8000 osób spośród ludności cywilnej decyduje się na opuszczenie miasta. Wobec beznadziejnej sytuacji, gen. "Bór" spośród oficerów sztabu KG AK wyznacza komisję do prowadzenia rozmów kapitulacyjnych. Żołnierze Armii Krajowej przygotowują się do kapitulacji. Dzień upływa na reperowaniu zniszczonych mundurów, poszukiwaniu ciepłej odzieży, ukrywaniu archiwów i szukaniu bliskich.
  • Po upłynięciu terminu rozejmu (godz. 19.01) Niemcy przepuszczają szturm na Śródmieście, który trwa do ok. 5.00 następnego dnia.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

sobota, 30 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 30 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


30 września 1944 r. (sobota) - wschód słońca 6.51, zachód 18.32, średnia temperatura powietrza 9°C, zachmurzenie duże.

Powstanie
  • Rano, bez przygotowania artyleryjskiego, Niemcy wykorzystując zaskoczenie obsadzają teren Spółdzielni "Zgoda" na ul. Słowackiego 35/43. Następnie, po silnym ostrzale artyleryjskim wprowadzili silne uderzenie na ul. Słowackiego, Gdańską i pl. Wilsona.
  • O godz. 18.19 następuje kapitulacja Żoliborza. Do godz. 23.00 oddziały AK składały broń.
  • Polska komisja prowadząca w sztabie von dem Bacha w Ożarowie rozmowy na temat wyjścia ludności cywilnej z Warszawy, uzyskuje zgodę na zawieszenie broni w dniach 1 i 2 X w godzinach od 5.00 do 20.00, czyli od świtu do zmierzchu. Niemcy wyznaczają pięć przejść w zachodnich rejonach Śródmieścia, którymi ludność ma opuścić miasto.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

piątek, 29 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 29 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


29 września 1944 r. (piątek) - wschód słońca 6.49, zachód 18.35, średnia temperatura 9°C, zachmurzenie duże.

Powstanie
  • Od świtu huraganowy ogień pokrywa polskie stanowiska na Żoliborzu, gdzie atakuje niemiecka 19. Dywizja Pancerna.
  • Powstańcy opuszczają Twierdzę Zmartwychwstanek na rogu ulic Krasińskiego i Stołecznej.
  • Na południu pluton AK ppor. "Żytomirskiego" stoczył ciężką walkę na rogu ul. Felińskiego i Al. Wojska Polskiego. Atakujący tutaj Niemcy stracili ponad 50 żołnierzy.
  • W Śródmieściu nieprzyjaciel usiłował opanować przez zaskoczenie Nowy Świat, ul. Książęcą i pl. Trzech Krzyży. Po trzygodzinnej walce ataki zostały odparte, a oddziały niemieckie odrzucono na pozycje wyjściowe.
  • Bitwa Grupy "Kampinos" pod wsią Budy-Zosiny w rejonie Jaktorowa. Ginie dowódca Grupy mjr Alfons Kotowski "Okoń".
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

czwartek, 28 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 28 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


28 września 1944 r. (czwartek) - wschód słońca 6.48, zachód 18.37, średnia temperatura powietrza 10°C, zachmurzenie duże.

Powstanie
  • Niemcy przepuszczają generalny szturm na Żoliborz.
  • Przed południem oficerowie KG AK ppłk. "Zyndram" i por. "Sas" (tłumacz) przeprowadzają rozmowy z SS-Obergruppenführerem von dem Bachem na temat niemieckich warunków kapitulacji Warszawy. Wieczorem na naradzie KG AK zapada decyzja, by rozmowy kontynuować.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

środa, 27 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 27 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


27 września 1944 r. (środa) - wschód słońca 6.46, zachód 18.39, średnia temperatura powietrza 10°C, zachmurzenie duże, deszcz.

Powstanie
  • O godzinie 13.00 skapitulował Mokotów.
  • Na ul. Dworkowej pod nr 3-5 (komenda żandarmerii na Powiat Warszawski) policjanci z Schutzpolizei wymordowali ok. 120 żołnierzy AK, którzy zabłądzili w kanałach w czasie ewakuacji Mokotowa i po kilkudziesięciu godzinach morderczego marszu omyłkowo wyszli z włazu na terenie zajętym przez Niemców.
  • W północnej części Śródmieścia odparto niemieckie próby wtargnięcia w ul. Łucką i Pańską.
  • Niemcy rozpoczynają operację "Sternschnuppe" ("Spadająca Gwiazda"), której celem jest likwidacja kampinoskiego ugrupowania AK.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

wtorek, 26 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 26 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


26 września 1944 r. (wtorek) - wschód słońca 6.44, zachód 18.42, średnia temperatura powietrza 10°C, zachmurzenie duże, deszcz.

Powstanie
  • Atak Niemców koncentruje się na Mokotowie, w pozostałych dzielnicach względny spokój.
  • Ppłk Józef Rokicki "Karol" nie otrzymawszy odpowiedzi na depeszę z prośbą o zezwolenie na ewakuację z Mokotowa, wycofuje oddziały do Śródmieścia. Gen. "Monter" nie uznał tej decyzji i nakazał "Karolowi" powrót na Mokotów, jednak "Karol" nie zdołał już wykonać tego rozkazu.
  • Niemcy rozstrzeliwują 98 Powstańców wychodzących z kanału przy ul. Chocimskiej.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

poniedziałek, 25 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 25 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


25 września 1944 r. (poniedziałek) - wschód słońca 6.43, zachód 18.44, średnia temperatura powietrza 10°C, zachmurzenie duże, deszcz, księżyc w pierwszej kwadrze.

Powstanie

  • Rano Niemcy przysyłają do komendanta Mokotowa ppłk. "Karola" wziętych do niewoli oficerów AK jako parlamentariuszy z propozycją kapitulacji, jednak rozmów nie podjęto.
  • Szkoła na ul. Woronicza siedmiokrotnie przechodzi z rąk do rąk.
  • W ruinach domu przy ul. Marszałkowskiej 129 ginie Eugeniusz Lokajski.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

niedziela, 24 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 24 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


24 września 1944 r. (niedziela) - wschód słońca 6.41, zachód 18.46, średnia temperatura powietrza 15°C, zachmurzenie duże.

Powstanie
  • Niemcy atakują Górny Mokotów, ciężkie walki w rejonie Królikarni, którą powstańcy ostatecznie tracą.
  • Zaciekłe ataki Niemców na Mokotowie, w większości zostały odparte kosztem ciężkich strat.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

sobota, 23 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 23 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


23 września 1944 r. (sobota) - wschód słońca 6.39, zachód 18.49, średnia temperatura powietrza 14°C, zachmurzenie duże, wieczorem przejaśnienia.

Powstanie
  • Zajęcie przez Niemców Górnego Czerniakowa. Ponad 200 rannych powstańców, łączniczek i sanitariuszek SS-mani powiesili lub rozstrzelali. Resztę pognano w kierunku al. Szucha.
  • Wzmaga się niemiecki napór na Mokotów - kolejny cel głównego natarcia po zdobyciu Górnego Czerniakowa.
  • Niemcy bombardują rejon Al. Niepodległości.
  • Wychodzi ostatni znany numer pisma Narodowych Sił Zbrojnych "Szaniec".
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

piątek, 22 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 22 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


22 września 1944 r. (piątek) - wschód słońca 6.38, zachód 18.51, średnia temperatura powietrza 15°C, słonecznie, lekkie zachmurzenie.

Powstanie
  • Nocą Powstańcy z Czerniakowa podejmują próbę przebicia się do Śródmieścia, co udaje się jedynie dwóm niewielkim grupkom.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

czwartek, 21 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 21 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


21 września 1944 r. (czwartek) - wschód słońca 6.36, zachód 18.54, średnia temperatura powietrza 13°C, słonecznie.

Powstanie
  • Atak wzdłuż ul. Wilanowskiej. Niemcy z wielkim trudem zdobywają domy 3/5, 6 i 4.
  • Tego dnia mają miejsce ostatnie zrzuty z Zachodu dla Warszawy.
  • Nocą dowódca 1. Armii LWP, gen. Zygmunt Berling przemawia z prawobrzeża do walczących na przyczółku czerniakowskim z obietnicą przesłania pontonów do ewakuacji.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

środa, 20 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 20 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


20 września 1944 r. (środa) - wschód słońca 6.34, zachód 18.58, średnia temperatura powietrza 14°C, lekkie zachmurzenie.

Powstanie
  • Utworzenie Warszawskiego Korpusu AK pod komendą gen. bryg. Antoniego Chruściela "Montera".
  • Komenda Główna AK i Komendy Obwodów ujawniły nazwiska oficerów wychodząc tym samym z konspiracji.
  • Trwają ciężkie walki na ul. Wilanowskiej. Resztki oddziałów Kedywu i "berlingowcy" odpierają ataki wzdłuż tej ulicy.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.

wtorek, 19 września 2017

O powstaniu raz jeszcze, czyli kalendarium - 19 września 1944 r.

Zgodnie z naszą tradycją, znów przez 63 dni chcemy sobie i Wam przypominać o Powstaniu Warszawskim. Cieszy nas niezmiernie duża i mamy wrażenie, że co roku większa liczba form i sposobów upamiętnienia tego wydarzenia. Dzięki temu każdy ma szansę znaleźć taką spośród wielu różnych inicjatyw, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Zapewne zarówno dzieciom, jak i rodzicom, wakacje wydają się trwać zbyt krótko, a czas upływać zbyt szybko. Wszak w gronie przyjaciół i wśród dobrej zabawy czas płynie zupełnie inaczej. Jeszcze inaczej prawdopodobnie czas postrzegają osoby, których dni są do siebie podobne jak przysłowiowe dwie krople wody. I może być tak że w sposób zupełnie z pozoru niewytłumaczalny, wszystkie dni wydają się być jednym i ciągle tym samym. Mając wiedzę o tych dziwnych rzeczach dziejących się z naszym odbiorem czasu, przy publikacji kolejnego już kalendarium Powstania Warszawskiego, jak co roku chcemy dać sobie i Wam szansę by zatrzymać się i choć chwilę pomyśleć nad możliwie największą liczbą tych dni sierpnia i września roku 1944 z osobna. Nie jest ważne gdzie będziecie czytając nasze posty, w Warszawie, w górach, nad morzem czy na Mazurach, albo gdzieś w Europie czy na Świecie. Bo przecież to normalne, że w wakacje, które są tak krótkie, chce się i trzeba korzystać z dobrej pogody i dać wypocząć duszy i ciału. Wierzymy, że znajdziecie choć chwilę by przeczytać te kilka zdań, mówiących o Tamtym czasie i Tamtych ludziach i ich walce o Warszawę i Polskę.


19 września 1944 r. (wtorek) - wschód słońca 6.33, zachód 18.58, średnia temperatura powietrza 14°C, zachmurzenie duże, wieczorem przejaśnienia.

Powstanie
  • Na Czerniakowie silne niemieckie natarcie wzdłuż ul. Wilanowskiej i Zagórnej. Przy wsparciu lotnictwa i artylerii Niemcy opanowali kilka domów na Idzikowskiego, Zagórnej i Solec.
  • Ppłk "Radosław" rozpoczyna częściową ewakuację swoich oddziałów kanałami na Mokotów.
W tym roku nasze kalendarium opieramy na publikacji przygotowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa o znamiennym tytule “Almanach Powstańczy 1944 z kalendarzem na rok 2004”.

Nasz wybór jest absolutnie subiektywny. Wiemy, że są inne książki traktujące o tym temacie. Zaglądając na nasz blog z łatwością odnajdziecie w archiwum kalendaria z lat poprzednich oparte na innych publikacjach. Być może, któreś z nich będzie Wam bardziej pasowało by wraz z nim podążać przez te dwa miesiące śladami powstańczych walk. Jeśli zaś byście chcieli abyśmy w przyszłości skorzystali z jakiejś innej, waszym zdaniem dobrej książki na temat całego wydarzenia, zachęcamy do napisania do nas w wiadomości prywatnej. Z naszej strony zapewniamy, że każdą propozycję poddamy rozwadze. Tymczasem życzymy owocnej lektury i jak zwykle zachęcamy do spaceru ulicami Stolicy, tym razem proponujemy aby uwzględnić na jego trasie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim.