środa, 5 października 2016

Warszawskie ulice w ogniu walki - 5 października 1944 r.

Choć na co dzień sobie tego nie uwiadamiamy, to w drodze do pracy, szkoły, sklepu, a nawet na spacerze z psem, często ocieramy się o historię. Te opowieści o bohaterskich czynach i heroicznych postawach są zaklęte w murach kamienic, chodnikowych płytach, a nawet kocich łbach i starych szynach tramwajowych gdzieniegdzie wciąż wystających spod asfaltu ulic. Czasami wręcz się narzucają w postaci otworów po kulach bijących w oczy przechodniów, na cokołach pomników, fontann, a nawet elewacjach niektórych budynków. To przypomina o sobie Powstanie Warszawskie. Jak co roku w sposób możliwie najbardziej uroczysty staramy się upamiętnić te chwile. Brzmią syreny, zatrzymują się pojazd na ulicach, ludzie na chodnikach, na chwilę nawet czas zatrzymuje się w miejscu. Są znicze, wieńce, łzy wzruszenia i słowa modlitwy, a także wspomnienia o tych co życie oddali za Polskę.

My także mamy swój sposób na upamiętnienie tych wielkich czynów zwykłych Warszawiaków, z sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Jak co roku, chcemy pomóc Wam w lepszym poznaniu tej tragicznej i wielkiej historii. Jak zapewne trafnie się domyślacie, znów będzie to cykl wpisów w formie kalendarium Powstania Warszawskiego. Tym razem chcemy się skupić na tym by pokazać konkretne miejsca i wydarzenia, tak by można było każdego dnia odwiedzić tych niemych świadków o których wspomnieliśmy na początku postu. Jako źródło dla naszych tegorocznych wpisów w tym cyklu przyjęliśmy książę Jerzy S. Majewski, Tomasz Urzykowski Przewodnik po powstańczej Warszawie.


Pałac Kultury i Nauki
Pałac Kultury i Nauko zajmuje przestrzeń do Powstania wypełnioną kamienicami. Te o numerach od 55 do 61 wznosiły się w miejscu dzisiejszych Złotych Tarasów. Na kilka godzin przed wybuchem Powstania Warszawskiego w budynkach tych ulokowali się żołnierze "Żbika" - 2. Harcerskiej Baterii Artylerii Przeciwlotniczej. Oddział liczył ok. osiemdziesięciu osób. Z okien oficyny obserwatorzy mieli znakomity widok na opanowane przez Niemców tereny kolejowe i Dworzec Główny.
Całe uzbrojenie harcerzy to kilkanaście karabinów, pistoletów i granatów. Działka przeciwlotnicze, znajdujące się na Dworcu Głównym, zamierzano dopiero zdobyć na wrogu.
- Wykop kolejowy był dość łatwy do obrony, a przed atakiem lotnictwa i ciężkiej artylerii chroniła na skutecznie bliskość linii niemieckich. Wielokrotnie ostrzeliwaliśmy z karabinów Niemców, znajdujących się w budynku Ministerstwa Komunikacji przy Chałubińskiego oraz w ogrodach pomiędzy Alejami Jerozolimskimi i Hożą, wzdłuż Emilii Plater. Podczas całego Powstania zginęło z naszego oddziału tylko kilku żołnierzy, a kilkunastu zostało rannych - wspominał Kazimierz Rakowski na łamach "Stolicy" w 1979 roku.
Po kapitulacji Powstańcy opuścili zajmowane budynki 5 października, poddając się Niemcom w rejonie placu Karcelego.

Jak dobrze wiecie, jedną z naszych tradycji jest zachęcanie Was do spacerów, tak by miasto i jego historię poznawać przez nogi. Tym razem proponujemy, byście lekko zmodyfikowali swoją rutynę trasy z domu lub do niego, tak by przez te 63 zahaczyć przynajmniej o kilka z tych miejsc. Uważamy, że warto zabrać ze sobą świeczkę, kwiat lub jakiś inny przedmiot którym zechcecie wyrazić swoją pamięć o Powstańcach. Niech widzą, że Warszawiacy wciąż pamiętają ! A jeśli będziecie mieć odrobinę szczęścia, to kto wie może jeszcze uda wam się spotkać jednego lub jedną z nich, a wtedy może się stać coś co pozostanie z Wami na zawsze. Spotkanie z prawdziwym bohaterem z krwi i kości, człowiekiem który już za życia został legendą. I to jest coś niezwykłego czego Wam serdecznie życzymy, bo nam było to dane więcej niż raz, a ciągle nam mało, a w więc w drogę, idźmy i pamiętajmy, żywi i umarli czekają na nas !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz