poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Warszawskie ulice w ogniu walki - 8 sierpnia 1944 r.

Choć na co dzień sobie tego nie uwiadamiamy, to w drodze do pracy, szkoły, sklepu, a nawet na spacerze z psem, często ocieramy się o historię. Te opowieści o bohaterskich czynach i heroicznych postawach są zaklęte w murach kamienic, chodnikowych płytach, a nawet kocich łbach i starych szynach tramwajowych gdzieniegdzie wciąż wystających spod asfaltu ulic. Czasami wręcz się narzucają w postaci otworów po kulach bijących w oczy przechodniów, na cokołach pomników, fontann, a nawet elewacjach niektórych budynków. To przypomina o sobie Powstanie Warszawskie. Jak co roku w sposób możliwie najbardziej uroczysty staramy się upamiętnić te chwile. Brzmią syreny, zatrzymują się pojazd na ulicach, ludzie na chodnikach, na chwilę nawet czas zatrzymuje się w miejscu. Są znicze, wieńce, łzy wzruszenia i słowa modlitwy, a także wspomnienia o tych co życie oddali za Polskę.

My także mamy swój sposób na upamiętnienie tych wielkich czynów zwykłych Warszawiaków, z sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Jak co roku, chcemy pomóc Wam w lepszym poznaniu tej tragicznej i wielkiej historii. Jak zapewne trafnie się domyślacie, znów będzie to cykl wpisów w formie kalendarium Powstania Warszawskiego. Tym razem chcemy się skupić na tym by pokazać konkretne miejsca i wydarzenia, tak by można było każdego dnia odwiedzić tych niemych świadków o których wspomnieliśmy na początku postu. Jako źródło dla naszych tegorocznych wpisów w tym cyklu przyjęliśmy książę Jerzy S. Majewski, Tomasz Urzykowski Przewodnik po powstańczej Warszawie.



Jasna 9
- Halo! Tu "Błyskawica", stacja nadawcza Armii Krajowej w Warszawie na fali 32,8 i 52,1 metra... - tak brzmiały pierwsze słowa, które popłynęły w eter z powstańczej radiostacji "Błyskawica". 8 sierpnia 1944 roku o dziewiątej czterdzieści pięć wypowiedział je spiker Polskiego Radia - Zbigniew Świętochowski "Krzysztof". Audycję nadano z gmachu PKO przy ulicy Jasnej 9 (róg Świętokrzyskiej), współcześnie - Poczty Głównej.
Budynek PKO Powstańcy zdobyli już 1 sierpnia, a od czwartego mieścił się tu również Sztab Okręgu Warszawskiego AK. Wykonane tego dnia zdjęcie ukazuje moment, w którym sprawozdawca wojenny Stanisław Bala "Giza" zrywa z elewacji chorągiew ze swastyką. Trzy dni później do gmachu PKO przeniosła się ze Starego Miasta kwatera Komendy Głównej AK. Spokojnie dotrwała tu do 4 września, kiedy to Niemcy zbombardowali budynek. Bomby wpadły m.in. do szybu windowego i eksplodowały w piwnicach, gdzie schronili się Powstańcy. Było wielu zabitych i rannych, ponieważ w gmachu PKO ulokowano również szpital polowy i obóz jeniecki. Komendę Główną ewakuowano z Jasnej 5 września.


Jak dobrze wiecie, jedną z naszych tradycji jest zachęcanie Was do spacerów, tak by miasto i jego historię poznawać przez nogi. Tym razem proponujemy, byście lekko zmodyfikowali swoją rutynę trasy z domu lub do niego, tak by przez te 63 zahaczyć przynajmniej o kilka z tych miejsc. Uważamy, że warto zabrać ze sobą świeczkę, kwiat lub jakiś inny przedmiot którym zechcecie wyrazić swoją pamięć o Powstańcach. Niech widzą, że Warszawiacy wciąż pamiętają ! A jeśli będziecie mieć odrobinę szczęścia, to kto wie może jeszcze uda wam się spotkać jednego lub jedną z nich, a wtedy może się stać coś co pozostanie z Wami na zawsze. Spotkanie z prawdziwym bohaterem z krwi i kości, człowiekiem który już za życia został legendą. I to jest coś niezwykłego czego Wam serdecznie życzymy, bo nam było to dane więcej niż raz, a ciągle nam mało, a w więc w drogę, idźmy i pamiętajmy, żywi i umarli czekają na nas !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz