środa, 27 kwietnia 2016

Warszawskie Getto Walczy - 27 kwietnia 1943 r.

Wielu spośród Was pamięta zapewne, nasze zeszłoroczne kalendarium Powstania Warszawskiego. Tym razem chcielibyśmy zaproponować kolejną serię tego typu postów. W tej edycji jednak, będziemy chcieli przybliżyć Wam choć trochę wydarzenia, które rozegrały się w Warszawie wiosną 1943 r. Powstanie w Getcie Warszawskim było, jest i pozostanie wydarzeniem szczególnie zasługującym na upamiętnienie. Działania wówczas podjęte przez niemieckich okupantów wobec mieszkańców "żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej" były swego rodzaju "krwawym poligonem" na którym oprawcy zdobywali doświadczenie, w skutecznym niszczeniu miasta i obywateli, którzy podjęli walkę w jego obronie. Warszawy, która w łunach pożarów i dymach popiołów, gruzach kamienic i strzępach ludzkich ofiar odchodziła do przeszłości. 

Podobnie jak poprzednio, tak i teraz postanowiliśmy się oprzeć na jednym z pośród wielu dostępnych książkowych edycji kalendariów. Tym razem naszym źródłem jest publikacja Karola Mórawskiego Kartki z dziejów Żydów warszawskich wydana w 2011 roku w Warszawie przez Wydawnictwo Nowy Świat. W naszej opinii jest to pozycja na tyle łatwa i przystępna, że wydaje się być wprost odpowiednią do zdobycia podstawowych informacji o przebiegu tragicznych zdarzeń z wiosny 1943 roku w Warszawie.


27 kwietnia
Obrona i upadek bunkrów na ulicach Nowolipie, Leszno, Nowolipki i Niskiej. upadek bunkra przy ulicy Leszno 74, zalanego przez Niemców wodą.
Dalsze walki na terenie zakładów Toebbensa i Schultza. Upadek pozycji powstańczych na ulicy Miłej.
Wielka bitwa trwająca od 10 rano do zmroku na Placu Muranowskim prowadzona przez resztki grup  ŻZW pod dowództwem Dawida Apfelbauma wspieranego ze strony "aryjskiej" przez grupę bojową AK kpt. Henryka Iwańskiego "Bystrego".
Wyprowadzenie z getta kanałami 36-osobowej grupy powstańczej i ludnosci cywilnej. 

Dziś, często jeszcze wczoraj dobrze widoczne, ślady przebiegu: dawnych ulic, domów czy placów, z każdym dniem się coraz bardziej zacierają. Często na skutek ignorancji albo braku szacunku do reliktów przeszłości, przepadają okazje do zachowania cennych pamiątek jakie do naszych dni przechowała ziemia. Wielokrotnie kierownictwo lub pracownicy wielu prywatnych i publicznych inwestycji, wykazało się brakiem wrażliwości i świadomości na temat historii przestrzeni miejskiej w jakiej działają. Takie sytuacje w gorzki niestety sposób uświadamiają nam, jak ogromnie dużo pozostaje w tej materii do zrobienia. Mamy nadzieję, że także i my w ten skromny sposób, przyczynimy się choć odrobinę do poszerzenia świadomości historycznej współczesnych mieszkańców naszej stolicy, o w sumie przecież nie tak bardzo odległych dziejach tego miasta.

Na koniec nie pozostaje Nam nic innego niż jak zwykle, korzystając z coraz lepszej pogody, zaprosić wszystkich Was na spacer. Mamy nadzieję, że chodząc ulicami Warszawy przystaniecie czasem i wspomnicie ludzi, którzy wiele lat temu oddali życie za swoją, ale i naszą wolność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz