środa, 20 kwietnia 2016

Warszawskie Getto Walczy - 20 kwietnia 1943 r.

Wielu spośród Was pamięta zapewne, nasze zeszłoroczne kalendarium Powstania Warszawskiego. Tym razem chcielibyśmy zaproponować kolejną serię tego typu postów. W tej edycji jednak, będziemy chcieli przybliżyć Wam choć trochę wydarzenia, które rozegrały się w Warszawie wiosną 1943 r. Powstanie w Getcie Warszawskim było, jest i pozostanie wydarzeniem szczególnie zasługującym na upamiętnienie. Działania wówczas podjęte przez niemieckich okupantów wobec mieszkańców "żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej" były swego rodzaju "krwawym poligonem" na którym oprawcy zdobywali doświadczenie, w skutecznym niszczeniu miasta i obywateli, którzy podjęli walkę w jego obronie. Warszawy, która w łunach pożarów i dymach popiołów, gruzach kamienic i strzępach ludzkich ofiar odchodziła do przeszłości. 

Podobnie jak poprzednio, tak i teraz postanowiliśmy się oprzeć na jednym z pośród wielu dostępnych książkowych edycji kalendariów. Tym razem naszym źródłem jest publikacja Karola Mórawskiego Kartki z dziejów Żydów warszawskich wydana w 2011 roku w Warszawie przez Wydawnictwo Nowy Świat. W naszej opinii jest to pozycja na tyle łatwa i przystępna, że wydaje się być wprost odpowiednią do zdobycia podstawowych informacji o przebiegu tragicznych zdarzeń z wiosny 1943 roku w Warszawie.


20 kwietnia
Żydowska Organizacja Bojowa odrzuca niemieckie ultimatum o złożenie broni.
Krwawe walki grup bojowych ŻOB z niemiecką piechotą, wspieraną czołgami i artylerią, na Placu Muranowskim i ulicy Muranowskiej. Ucieczka jednej z grup bojowych ŻZW z terenu getta i Warszawy przy pomocy polskiego oddziału Organizacji Wojskowej Korpusu Bezpieczeństwa AK kpt. Henryka Iwańskiego „Bystrego”.
Bój na terenie warsztatów szczotkarskich przy ulicach Świętojerskiej i Wałowej grup bojowych ŻOB: Hersza Berlińskiego, Jurka Blonesa, Jurka Grynszpana, Henocha Gutmana, Jakuba Praszkiera, kierowanych przez Marka Edelmana, oraz grup bojowych ŻZW: Chaima Łopaty, Leona Rodala i Pawła Besztimta; wielkie straty osobowe niemieckie.
Zasadzka powstańcza na ulicy Kurzej (d. Majzelsa), gdzie Niemcy stracili kilku żołnierzy. Walki na ulicy Miłej przy wywieszonym przez powstańców czerwonym sztandarze. Krwawe walki grup bojowych: Beniamina Walda, Hersza Kawe, Jakuba Feigenblata, Dawida Nowodworskiego, Jehoszuy Winogrona, Majera Majerowicza, Adama Szwarcfusa i Wolfa Rozowskiego na terenie „Shopów”, tj. fabryk i warsztatów, niemieckich przemysłowców Toebbensa i Schultza na ulicach Leszno, Nowolipie i Smoczej.
Solidarnościowa akcja spec-grupy GL z oddziału im. Waryńskiego, dowodzonej przez Franciszka Bartoszka „Jacka”, na pozycje ostrzeliwującej getto baterii hitlerowskiej na ulicy Nowiniarskiej. 
Solidarnościowa akcja grupy bojowej GL pod dowództwem Jerzego Lernera „Mietka” na hitlerowską placówkę na rogu ulic Okopowej i Gęsiej.
Solidarnościowa akcja oddziału AK kpt. Józefa Pszennego „Chwackiego” w celu wysadzenia w powietrze części muru otaczającego getto w rejonie ulic Bonifraterskiej i Sapieżyńskiej, w której zginęło dwóch hitlerowców, dwóch granatowych policjantów i dwóch żołnierzy AK.

Dziś, często jeszcze wczoraj dobrze widoczne, ślady przebiegu: dawnych ulic, domów czy placów, z każdym dniem się coraz bardziej zacierają. Często na skutek ignorancji albo braku szacunku do reliktów przeszłości, przepadają okazje do zachowania cennych pamiątek jakie do naszych dni przechowała ziemia. Wielokrotnie kierownictwo lub pracownicy wielu prywatnych i publicznych inwestycji, wykazało się brakiem wrażliwości i świadomości na temat historii przestrzeni miejskiej w jakiej działają. Takie sytuacje w gorzki niestety sposób uświadamiają nam, jak ogromnie dużo pozostaje w tej materii do zrobienia. Mamy nadzieję, że także i my w ten skromny sposób, przyczynimy się choć odrobinę do poszerzenia świadomości historycznej współczesnych mieszkańców naszej stolicy, o w sumie przecież nie tak bardzo odległych dziejach tego miasta.

Na koniec nie pozostaje Nam nic innego niż jak zwykle, korzystając z coraz lepszej pogody, zaprosić wszystkich Was na spacer. Mamy nadzieję, że chodząc ulicami Warszawy przystaniecie czasem i wspomnicie ludzi, którzy wiele lat temu oddali życie za swoją, ale i naszą wolność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz