poniedziałek, 18 maja 2015

"Reinefarth w Warszawie. Dowody zbrodni"

Tym razem chcemy opowiedzieć Wam o wystawie, która część z Was na pewno widział. Prezentowana jest ona bowiem już od sierpnia 2014 roku w Muzeum Woli. Jeśli jednak ktoś jej jeszcze nie widział, to właśnie ma ostatnią okazję by to uczynić. Zgodnie z informacją na stronie muzeum zostanie ona zamknięta 24 maja. 


Wystawa oparta jest na szerzej nieznanych w Polsce, dokumentach z wstępnego postępowania śledczego w sprawie: „uczestnictwa w masowych zabójstwach” Heinza Reinefartha. Przeprowadziła je prokuratura niemiecka we Flensburgu w latach 1963–1967. Przesłuchano w nim ponad tysiąc świadków niemieckich oraz przesłuchano lub włączono protokoły z przesłuchań ponad dwustu pięćdziesięciu świadków z Polski. Ostatecznie niemiecki sąd zdecydował o umorzeniu postępowania: „z braku wystarczających dowodów”. Niestety w archiwach polskich nie zachowano kopii większości dokumentów przekazywanych niemieckim śledczym. Prezentowane akta pozyskane zostały przez Muzeum Powstania Warszawskiego z Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu w Niemczech. Zeznania żołnierzy i oficerów niemieckich, zebrane podczas przesłuchań z lat 60-tych XX wieku, odnoszą się do kwestii ich udziału w masowych mordach z okresu II wojny światowej. 




Wystawa podzielona została na dwie części. Pierwsza z nich podsumowuje przebieg i zamknięcie śledztwa w sprawie SS-Gruppenführera Reinefartha. Jej dopełnieniem są relacje świadków, wizja lokalna z miejsc masowych egzekucji na Woli oraz współczesna ekspertyza historyczna i prawna. Można tu zobaczyć m.in. nieznane szerzej w Polsce niemieckie fotografie dowódców SS i scen zbrodni na ludności cywilnej rozgrywających się na Woli. Filozoficznym kontekstem wystawy jest jeden z najważniejszych tekstów XX wieku na temat odpowiedzialności hitlerowskich funkcjonariuszy i możliwości ich ukarania oraz istoty samego totalitaryzmu – reportaż Hanny Arendt Eichmann w Jerozolimie, opisujący proces sądowy współodpowiedzialnego za Holokaust Adolfa Eichmanna.




Druga część wystawy odnosi się do kontrowersji wokół powojennych losów Heinza Reinefartha. W latach 50. i 60. był  on deputowanym do Landtagu, burmistrzem Westerlandu na wyspie Sylt, szanowanym adwokatem i obywatelem. Jego sylwetka zaprezentowana została m.in. przez pryzmat propagandowych materiałów byłej NRD. Filmu Urlop na Sylt oraz zrealizowanych specjalnie na potrzeby wystawy wywiadów ze świadkami historii, w tym opozycjonistą z Westerlandu Ernstem-Wilhelmem Stojanem.





Przy okazji wystawy Muzeum Woli wznowiło zbiórkę zdjęć i relacji mieszkańców Woli, która ma na celu upamiętnienie ofiar masowych morderstw. Zdjęcia zostały zdigitalizowane i włączone w wystawę. Relacje i pozostałe materiały, dotyczące rzezi Woli będą stanowiły cenną pomocą w toku prac naukowo-badawczych, które prowadzi m.in. zespół Marka Stroka, historyka współpracującego z Muzeum Woli. Stworzył on unikatową bazę ponad 90 000 nazwisk osób mieszkających podczas wojny na Woli. W siedemdziesiąt lat po Rzezi Woli, jest to pierwsza praca, pozwalająca odtworzyć w dużym przybliżeniu liczbę ofiar tej zbrodni dokonanej w sierpniu 1944 roku.



Na nas wystawa zrobiła olbrzymie wrażenie. To co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy na długo zapadło nam w pamięć.  Tym bardziej, że nie jest to przecież pierwsze nasze zetknięcie się z tym zagadnieniem. Dlatego też uważamy, że wystawa nie jest dla każdego. Jeśli chcieliby ją zobaczyć młodsi lub bardziej wrażliwi z naszych czytelników, to  zalecamy by uczynić to tylko z kimś kto zna temat i pomoże w odpowiednim jego zrozumieniu. Pomimo bardzo ascetycznej formy ekspozycji, która to akurat bardzo Nam się podoba i uważamy ją za niezwykle trafioną oprawę tego tematu. Zawartość merytoryczna może być szokująca, nawet dla osób, które wcześniej coś tam o "Rzezi Woli" słyszały. Całość wystawy oceniamy bardzo wysoko i jeśli czytają Nas osoby mające kompetencje decyzyjne to apelujemy o rozważenie przeniesienia tej ekspozycji jako wystawy stałej w inne miejsce ze względu na jej wysokie walory edukacyjne.

Na koniec nie pozostaje nam nic innego niż zaprosić wszystkich na spacer. Jeśli będziecie spacerować po Woli, to koniecznie wejdźcie do Muzeum i obejrzyjcie wystawę. Kolejne kroki możecie skierować pod pomnik Rzezi Woli, o którym już Wam opowiadaliśmy. Wierzymy, że wiosenna aura ułatwi Wam decyzję, aby zapoznać się z tym tragicznym, ale niezmiernie ważnym aspektem historii stolicy.

piątek, 15 maja 2015

6. Warszawskie Targi Książki

Dla wszystkich, którzy trochę nas znają, z pewnością nie było zbyt trudne odgadnięcie, gdzie w tych dniach możemy skierować nasze kroki i o czym Wam opowiemy. Imprezą, której nie mogliśmy odpuścić są oczywiście Warszawskie Targi Książki.



Na początek trochę historii. Warszawskie Targi Książki powstały z inicjatywy grupy polskich wydawców i stołecznej spółki targowej Murator EXPO. Od 2010 roku organizuje je powołana w tym celu spółka Targi Książki, w skład której wchodzą wydawnictwa: BELLONA, BOSZ, Agencja Edytorska EZOP, Jeden Świat, Firma Księgarska Olesiejuk, Poligraf, Oficyna Wydawnicza RYTM, Wydawnictwo Salezjańskie, Sonia Draga, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych Universitas, ZYSK i S-ka oraz Murator EXPO. Pierwsze trzy edycje odbyły się w Pałacu Kultury i Nauki, a od 2013 roku Targi przeniosły się na Stadion Narodowy. Niezmienny pozostaje termin, każde targi odbywają się w maju. W tym roku są to odpowiednio dni od 14 do 17 maja.




W tegorocznej edycji bierze udział ponad 850 wystawców, w tym około 600 polskich oraz około 250 zagranicznych z 29 krajów i obszarów kulturowych. W programie imprezy znalazła się ogromna liczba spotkań autorskich, debat, dyskusji, prezentacji laureatów konkursów i plebiscytów, a także liczne animacje literackie i zajęcia artystyczne. Zachęcamy do szczegółowego zapoznania się z Programem Targów, tak by nie przeoczyć niczego interesującego. 





Jednocześnie już po raz dziewiąty, a wraz z Warszawskimi Targami Książki trzeci z kolei, odbywają się Targi Książki Akademickiej i Naukowej ACADEMIA. Organizatorami tego przedsięwzięcia są Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego i Oficyna Wydawnicza Politechniki Warszawskiej. Ważnym wydarzeniem towarzyszącym każdej edycji targów jest Konkurs ogłoszony przez organizatorów na najlepszą książkę akademicką i naukową ACADEMIA.




Gościem honorowym 6. Warszawskich Targów Książki jest Francja. Jej stoisko zaprojektowane zostało na kształt symbolicznego ogrodu kwitnącego tysiącem tytułów. Gospodarzami tej ekspozycji są Ambasada Francji i Instytut Francuski w Warszawie, a partnerem programu – BIEF (Bureau International de l'Édition Française), natomiast partnerami strategicznymi Fundacja Orange i Carrefour. Gość Honorowy zaprasza również na wydarzenia towarzyszące Targom,  które odbywają się poza ich terenem. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy więc na oparty na adaptacjach literackich Przegląd Nowego Kina Francuskiego, a także Wieczory Literackie w Teatrze Polskim





Na koniec nie pozostaje nam nic innego, niż jak zwykle zaprosić Was na spacer. Tym razem zachęcamy do wybrania się na Stadion Narodowy. Wydaje nam się, że każdy z naszych czytelników znajdzie tam coś interesującego dla siebie. My jak łatwo się pewnie domyślić znaleźliśmy bynajmniej nie jedną pozycję wartą naszej uwagi i pieniędzy :D

środa, 13 maja 2015

Jarmark Zygmuntowski 2015


Dziś chcemy zaprosić Was na Barbakan. To tu bowiem każdego dnia od 1 maja do 1 czerwca odbywa się Jarmark Zymuntowski. Realizatorem projektu jest "Barbakan Rzemiosłem Zdobiony". Od kilku lat organizują oni również Jarmark Bożonarodzeniowy i Jarmark Wielkanocny.



Najłatwiej trafić na Jarmark kierując się na pomnik Jana Kilińskiego, o którym już Wam opowiadaliśmy. Poszczególne stoiska umieszczone są w jednakowo wykończonych, drewnianych budkach. Prostota ich wykonania zachęca do skupienia się na bogatej ofercie wystawców. Na Jarmarku spotkać można rzemieślników i twórców z całej Polski, a także z zagranicy. Na licznie ustawionych stoiskach prezentują oni swoje wyroby, ozdoby, pamiątki oraz tradycyjne potrawy regionalne. W zależności od dnia tygodnia, w jakim przyjdzie Wam odwiedzić to miejsce, spotkacie odpowiednio mniej lub więcej wystawców. Stąd też nasza sugestia, że szczególnie warto zrobić to w weekend. Jest to bardzo ciekawe wydarzenie nie tylko dla turystów, ale również dla mieszkańców miasta. Mają oni okazję spotkać osobiście przedstawicieli różnego rodzaju rzemiosł, a także poznać ich warsztat pracy. Opuszczając teren Jarmarku wychodzimy wprost na Kolumnę Zygmunta, która jest ulubionym miejscem spotkań warszawiaków w tej części miasta.




Na koniec nie pozostaje nam nic innego, niż jak zwykle zaprosić wszystkich na spacer. Zachęcamy Was byście podczas weekendowych eskapad swe kroki skierowali właśnie na Barbakan. Tym bardziej jeśli towarzyszyć Wam będą goście. Wierzymy, że wśród bogatej oferty tradycyjnych jarmarcznych stoisk, znajdzie się coś co pozwoli im zapamiętać ten pobyt w stolicy jako wyjątkowy i zapragną nas odwiedzić ponownie. Bez względu na to, czy jesteście gościem czy mieszkańcem naszego miasta, na pewno każdy z Was znajdzie tam coś dla siebie interesującego lub smacznego.


sobota, 9 maja 2015

"Królewska Wola. Tutaj wybierano królów"


Dziś po raz kolejny chcemy opowiedzieć Wam o imprezie, na której byliśmy. Tym razem będzie to piknik historyczny pod znamiennym tytułem Królewska Wola. Tutaj wybierano królów.

Działo się to w ostatnią sobotę kwietnia, w opisanym już kiedyś przez nas Parku Moczydło. Okazją dla zaistnienia tego, bardzo ciekawego w naszej opinii, wydarzenia była dosyć okrągła, bo  440 rocznica jednej z elekcji. Choć chodziło tu bezpośrednio o postać Anny Jagiellonki, to jednak organizatorzy postawili się sobie za cel przekrojowe przedstawienie czasów królewskich elekcji. 







Trzeb jednoznacznie powiedzieć, że organizatorzy z powodzeniem stanęli na wysokości wyznaczonego sobie zadania. Impreza była udana i to zarówno pod względem liczby uczestników, jak i atrakcji dla nich przewidzianych. Oprócz pozycji popularnych, a nawet można by powiedzieć, że standardowych bez których żaden piknik odbyć się nie może, jak chociażby stoisko z watą cukrową czy możliwość przejażdżki na kucykach. Tym razem repertuar podniet dla duszy i dla ciała był większy.







Z kronikarskiego obowiązku i posiłkując się danymi z oficjalnej strony wydarzenia na facebooku, pozwolimy sobie tutaj wymienić je wszystkie:

  • przemarszem wojsk z salwą z broni palnej jako inauguracja pikniku, 
  • pokazy walk rycerskich, 
  • pokaz jazdy konnej husarii i dam, 
  • pokazy sokolnicze, 
  • musztra w wykonaniu oddziałów rekonstrukcyjnych 
  • pokazy artyleryjskie z wykorzystaniem replik armat i amunicji czarnoprochowej 
  • pokaz tańców dawnych 
  • koronacja Stefana Batorego w asyście szlachty 
  • degustacje w szlacheckiej karczmie 
  • występy muzykantów i kuglarzy 
  • liczne turnieje zabaw 
  • stanowisko mincerza - możliwość wybicia pamiątkowej monety 
  • różnego rodzaju konkursy w tym też edukacyjne 
  • lekcje historii 
  • stanowiska rzemieślników w ramach Jarmarku Staropolskiego 
  • drukarnia Walentego Łapki - prasa mistrza Gutenberga 
  • pokazy flagowe grupy zajmującej się Sbandieratori 
  • spacery przewodnickie śladami elekcji i nie tylko 
  • jako pokaz główny - inscenizacja bitwy z udziałem grup rekonstrukcyjnych przy wykorzystaniu replik broni białej, broni palnej oraz artylerii i amunicji czarnoprochowej

Całość zaś tych atrakcji została zwieńczona wieczornym widowiskiem plenerowym zatytułowanym "Płonące skrzydła husarii" w wykonaniu Teatru Ognia. Trzeba też zaznaczyć, iż całość imprezy została poprzedzona uroczystym odsłonięciem granitowego pocztu królów przy znanym już naszym czytelnikom obelisku Electio Viritim






Warto zaznaczyć, że zasadniczo większość punktów głównej imprezy dotyczyła życia warstw wyższych, czyli szlachty i możnych, a także dworu królewskiego. Jednak trzeba też odnotować, iż wśród bogatej oferty stanowisk było także miejsce na prezentację związaną z życiem mieszczan, chłopów i rzemieślników dawnych wieków. Którzy to właśnie stanowili znakomitą większość ówczesnego społeczeństwa. Co prawda, były to grupy mniej zamożne, ale za to wytwarzające znaczną część przedmiotów codziennego użytku, a także zajmujące się obrotem towarami.





I tak wśród licznych straganów można było odnaleźć m.in. stanowisko tkaczki i pasamoniczki (była to kobieta, która robiła ozdobne szamerunki, pasmanterię, sznurki i hafty), przetwory zielarki z epoki, rybaka z wędzarnią, powroźnika, pszczelarza i garncarza. Koordynatorem tej części imprezy była firma Aecheo-concept zajmująca się pokazami dawnych rzemiosł i widowiskami historycznymi. 











Nam ale prawdopodobnie również większości biorących udział w pikniku, najbardziej podobała się inscenizacja bitwy i pokaz strzelania z armat i broni czarnoprochowej. Co więcej, można było nie tylko zobaczyć, ale także i wziąć osobiście udział w ładowaniu i odpalaniu tychże narzędzi "głosu boga wojny" jak to głosił tytuł pokazu. Mieliśmy na tyle szczęścia, że nasz przedstawiciel wziął w tym udział osobiście.



Na koniec tradycyjnie już zaprosimy Was na spacer. Tym razem jednak trochę nietypowo. Chcemy bowiem zaprosić Was serdecznie na kolejne pikniki historyczne, które od czasu do czasu odbywają się w naszym mieście. Z naszej strony możemy Wam tylko powiedzieć, ze tego rodzaju imprezy to świetna zabawa zarówno dla widzów, jak i uczestników. Dla zachęty zapraszamy jeszcze na nasz kanał na YouTube, na którym możecie obejrzeć filmiki, które powstały w czasie pikniku.