poniedziałek, 31 marca 2014

Waszyngton w Warszawie


Dziś chcemy zaproponować Wam wyprawę na Saską Kępę. To tu przy bardzo ruchliwym rondzie znajduje się niewielkie popiersie, które niezwykle łatwo przeoczyć. Poświęcone jest ono patronowi tegoż miejsca - Jerzemu Waszyngtonowi. 



Pomnik ma formę popiersia na cokole, który umieszczony został na niewielkim placyku. Autorem wykonanej z brązu rzeźby jest Bronisław Koniuszy, zaś twórca granitowego cokołu i otoczenia pomnika to Bronisław Kubica. Kompozycja cokołu ma w zamierzeniu imitować amerykańską flagę, popiersie natomiast wzorowane jest na wizerunku prezydenta, który znajduje się na banknocie jednodolarowym. Całość jest niezwykle skromna w swej formie, dopełniona przez jeszcze prostszy, by nie powiedzieć ascetyczny w swym brzmieniu napis. 



Pomnik powstał z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Warszawy, oddziału Saska Kępa. Monument ten ustawiony został w przeddzień wizyty w Warszawie 41 prezydenta Stanów Zjednoczonych George'a Busha Seniora, która miała miejsce 8 lipca 1989 roku. Oficjalnego odsłonięcia zaś dokonał 27 października 1989 roku prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej i Związku Narodowego Polskiego, Edward Moskal.

Warto w tym miejscu może powiedzieć jeszcze kilka słów o samym miejscu. Okrągły plac został wytyczony w tej lokalizacji już w 1911 roku. Początkowo funkcjonowały nazwy plac Paryski lub plac Poniatowskiego, z czasem rozpowszechniła się nazwa rondo Waszyngtona. Prawnie została ona usankcjonowana jednak dopiero pod koniec ubiegłego stulecia, za sprawą uwały podjętej przez Radę m.st. Warszawy 26 czerwca 2000 roku. Trzeba też zaznaczyć, że już od 1928 roku jedna z ulic dochodzących do samego ronda nosi nazwę Alei Waszyngtona. Cała okolica jest niezwykle interesująca dlatego też już wkrótce możecie spodziewać się kolejnych postów związanych z tym rejonem Stolicy. 


Na koniec chcemy zaprosić wszystkich odwiedzających malowniczą Saską Kępę by zatrzymali się przy tej okazji przy warszawskim pomniku pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nie tak dawno w okolicy ronda Waszyngtona, w miejscu dawnego Stadionu Dziesięciolecia, wyrósł Stadion Narodowy dlatego też również jego bywalców zachęcamy do przystanięcia choć na chwilę w tym miejscu.

piątek, 28 marca 2014

Kwatera na Łączce


1 marca już po raz czwarty obchodzony był Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych. Dlatego właśnie teraz chcemy opowiedzieć Wam o pewnym bardzo ważnym miejscu, które z tym tematem związane jest w sposób dość istotny. 


Kwatera Ł, Kwatera na Łączce lub po prostu "łączka", ta nazwa znana jest pewnie większości z naszych czytelników. Nie każdy może jednak wie o tym miejscu coś więcej. Jest to niewielki fragment Cmentarza Wojskowego na Powązkach. W latach 1948-1956 w zbiorowych, bezimiennych mogiłach pochowanych zostało tu kilkaset osób zamordowanych przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Wśród ich ofiar byli członkowie Polskiego Państwa Podziemnego, Powstańcy Warszawscy, a także Żołnierze Wyklęci zwani też Żołnierzami Niezłomnymi. Większość z nich zginęła w więzieniu mokotowskim, o którym będzie mowa w osobnym poście. 



Gdy rozpoczęły się pochówki kwatera ta znajdowała się na terenie Cmentarza Cywilnego, który wówczas graniczył z Cmentarzem Wojskowym. Groby znajdowały się w obecnych kwaterach Ł, ŁII, M i MII. W 1964 roku oba cmentarze połączono tworząc Cmentarz Komunalny - Powązki. Sama ta nekropolia jest również bardzo interesującym miejscem i już wkrótce szerzej i o nim opowiemy. 

Już pierwsze śledztwo przeprowadzone w 1956 roku wykazało istnienie problemu w postaci braku możliwości dokładnego ustalenia kto i gdzie został pochowany. W 1989 roku opublikowana została lista straconych w więzieniu mokotowskim, ale również wówczas nie udało się ustalić konkretnych miejsc pochówku. Do stanu wojennego o miejsce to dbały rodziny ofiar. Później teren ten wyrównano i przeznaczono pod nowe pochówki. 



W styczniu 1990 roku powstał Społeczny Komitet budowy pomnika pomordowanych, a w listopadzie wmurowano kamień węgielny pod jego budowę. Autorem projektu został Dominik Mączyński. Odwiedzający to miejsce w tej chwili zauważą, że pomnik zniknął. Został on bowiem zdemontowany w czasie powadzonych tu prac ekshumacyjnych. Zobaczyć można go jednak na zdjęciu, które jest elementem plenerowej wystawy dokumentującej historię Cmentarza. 

Wspomniane prace ekshumacyjne rozpoczęły się w 2012 roku, prowadzone były w kilku etapach, a dalszą ich kontynuację przewidziano na wiosnę 2014. Do tej pory udało odnaleźć szczątki około 200 osób. Dzięki pobranym od żyjących krewnych próbek DNA część pomordowanych udało się już zidentyfikować i przywrócić im tożsamość. Dzięki staraniom badaczy powoli przywracana jest twarz, tym którzy mieli pozostać zapomniani.

Obecnie na cmentarzu planowana jest budowa zbiorowego grobowca. Wkrótce ma zostać rozpisany konkurs na jego projekt. Jeśli zgodzą się na to rodziny pomordowanych przeniesione zostaną tam szczątki wszystkich ofiar. Prezydent Bronisław Komorowski zaproponował by wspólny pogrzeb odbył się 27 września, w 75. rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego. 


Cmentarz Wojskowy to nie jedyne miejsce gdzie grzebane były bezimiennie ofiary morderstw dokonanych przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Szacuje się, że w kilkunastu miejscach w całej Warszawie może spoczywać ich nawet tysiąc. Już wkrótce specjaliści przystąpią do kolejnych prac mających na celu odnalezienie miejsc pochówku, a następnie zidentyfikowanie osób tam pogrzebanych. 

Na koniec nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić Was na Powązki. Mamy już wiosnę, czas sprzyjający spacerom, warto wybrać się w to miejsce na cmentarzu i zapalić światełko pochowanym tam bohaterom. Warto również dotrzeć na Bemowo, to tu znajdują się bowiem opisane już przez nas ulica i pomnik poświęcone Żołnierzom Wyklętym.