wtorek, 6 maja 2014

Uroczysko Las Lindego


Przyszła wiosna, która niewątpliwie sprzyja spacerom. Dlatego właśnie wydaje nam się, że jest to najlepszy moment by opowiedzieć Wam o terenach zielony Warszawy. 



Do takich właśnie miejsc należy niewielki kompleks leśny na Bielanach noszący nazwę Uroczysko Las Lindego. Ten niewiele ponad 20 ha teren ograniczony jest odpowiednio ulicami Lindego, o której już Wam opowiadaliśmy, Kasprowicza, Twardowską, terenem Szpitala Bielańskiego, a także ulicą Marymoncką. Ta ostatnia oddziela go od Lasu Bielańskiego, dla którego pełni on funkcję buforową. Kompleks ten swą historią sięga okresu dwudziestolecia międzywojennego. Zimą 1939/40 roku znajdujące się tu drzewa zostały w większości wycięte na opał. Po wojnie został on odtworzony.



Po kilkudniowych opadach deszczu przez sam jego środek przepływa niewielki Potok Bielański, który z łatwością można pokonać dzięki drewnianym kładkom. Znajdują się tu również liczne ścieżki spacerowe i ławki, na których można odpocząć, a także placyki zabaw dla dzieci. Wszystko to sprawia, że teren ten jest niezwykle atrakcyjny dla okolicznych mieszkańców i od wielu już lat cieszy się wśród Bielańczyków sporą popularnością. 



Z kronikarskiego obowiązku warto odnotować, że występujący tu drzewostan to głównie bór mieszany  świeży i las mieszany świeży. Głównymi zaś gatunkami są sosna, grochodrzew, brzoza i dąb czerwony, a także objęta częściową ochroną kruszyna pospolita. Jeśli zaś chodzi o faunę to bez trudu spotkamy tu liczne gatunki ptaków, a także wiewiórki. 



Na koniec chcemy wszystkich naszych czytelników zachęcić do odwiedzania warszawskich terenów zielonych. Jest ich w naszym mieście naprawdę dużo, a ich lista znajduje się na stronie Zielona Warszawa, do której odwiedzenia również Was zachęcamy. 

5 komentarzy:

  1. Wychowałam się w tym lesie. Mieszkałam ponad 30lat z oknami wychodzącymi na ten skrawek zieleni obok bloków. Niestety w pewnym momencie przejęła go żulia, ale pomału odzyskuje swój charakter. Ech, kiedyś całe wakacje okoliczni mieszkańcy brali leżaki, kocyki i opalali się wzdłuż Lindego przy kanałku. Teraz trochę zmieniono bieg ulicy i jest mniej trawy po stronie lasu. Ale i tak od dawna nikt tam nie przychodzi się opalać. Strumyk za często wysycha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście miejsce to miało w pewnym momencie gorszy okres, ale wygląda na to, że jest już lepiej. Niestety Potok bardzo sporadycznie wypełnia się w tej chwili wodą, ale może i to się kiedyś zmieni

    OdpowiedzUsuń
  3. A dziękujemy, dziękujemy i pozdrawiamy również :)

    OdpowiedzUsuń