poniedziałek, 24 czerwca 2013

Szczęśliwy pies


Tym razem przedstawimy Wam coś maleńkiego, ale niezwykle sympatycznego. Wydaje nam się, ze nie wszyscy z Was wiedzą, że tego rodzaju pomnik stoi w Warszawie. Zadowoleni będą prawdopodobnie zwłaszcza ci z naszych czytelników, których zaliczyć można do miłośników psów.  

Część spacerujących po Polach Mokotowskich zwróciła może uwagę na niewielką rzeźbę stojącą w zachodniej części parku. Jest to Pomnik Szczęśliwego Psa. Jego odsłonięcie nastąpiło 2 października 2004 roku z okazji obchodów Światowego Dnia Zwierząt. Był to jeden z elementów zorganizowanej z tej okazji przez miesięcznik Cztery Łapy Parady Psów. 


Inicjatorką powstania pomnika była Dorota Szulc-Wojtasik redaktor naczelna miesięcznika. Projekt rzeźby naturalnej wielkości wykonała Bogna Czechowska. Pozował jej Golden Retriever o imieniu Lokat, należący do Fundacji Przyjaciel. Brązowy odlew został wykonany w niewielkim zakładzie przy ul. Spokojnej. Pomnik miał ukazać psa szczęśliwego, czyli kochanego, otoczonego miłością i opieką. Siedzący pies wpatruje się w górę, jakby patrzył na stojącego przed nim pana. 

Może następnym razem spacerując po Polu Mokotowskim przystaniecie na chwilę przy naszym bohaterze. Na pewno będzie mu miło gdy zostanie pogłaskany po łbie. 

czwartek, 20 czerwca 2013

U boku Jana Karskiego


Tym razem chcemy Wam przedstawić najnowszą ze stojących na warszawskich ulicach ławeczkę. I to nie byle jaką, a tę właśnie na której można przysiąść w towarzystwie Jana Karskiego i posłuchać jego opowieści. 

Jest to jeden sześciu tego rodzaju obiektów stojących w różnych miejscach świata. Pierwsza ławeczka stanęła w 2002 roku w Waszyngtonie, kolejne zaś w Kielcach, Nowym Jorku, Łodzi i Tel-Awiwie. Ich autorem jest rzeźbiarz Karol Badyna. Choć idea jest wspólna poszczególne obiekty różnią się od siebie.



Warszawska ławeczka stanęła na skwerze przy Muzeum Historii Żydów Polskich. Powstała ona z inicjatywy Muzeum Historii Polski, a sfinansowana została przez m.st. Warszawę. Jako jedyna została ona wyposażona w aparaturę, która umożliwia odtwarzanie dźwięku. Po naciśnięciu przycisku mamy możliwość wysłuchania krótkich wspomnień Karskiego. Słuchając można przysiąść obok naszego bohatera siedzi on bowiem zamyślony na dwuosobowym fotelu. Na jego oparciu umieszczona została książka.



Odsłonięcie pomnika nastąpiło 11 czerwca 2013 roku. W uroczystościach wzięli udział prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro, a także przedstawiciele ambasad. Pojawili się również uczniowie szkół, których patronem jest Jan Karski. Odsłonięciu ławeczki towarzyszy również wystawa Jan Karski. Człowiek wolności

Większości z naszych czytelników nie trzeba chyba mówić kim był nasz bohater i dlaczego tu właśnie stanęła jego ławeczka. Dla tych mniej zorientowanych, pozwolimy sobie w tym miejscu zamieścić jednak krótkie przypomnienie. 

Ten dyplomata, prawnik i historyk urodził się w Łodzi w 1914 roku jako Jan Kozielewski. W czasie II wojny światowej był emisariuszem i kurierem Polskiego Państwa Podziemnego. To on jako pierwszy przekazał przywódcom państw alianckich informacje o zagładzie Żydów. Zmarł w 2000 roku w Waszyngtonie.


Odsłonięcie ławeczki jest jednym z elementów przygotowań do obchodów przypadającej w przyszłym roku 100. rocznicy urodzin Jana Karskiego. Muzeum Historii Polski od 2010 roku prowadzi program Jan Karski. Niedokończona misja, który ma na celu przypomnienie jego sylwetki. Wszystkich zainteresowanych bliższymi informacjami w tym zakresie odsyłamy na oficjalną stronę tego programu.

Z kolei, tych którzy wybiorą się by przysiąść u boku Karskiego zapraszamy również do przyjrzenia się innym opisanym przez nas obiektom, które znajdą się wówczas w zasięgu Waszego wzroku. Są to znajdujące się obok pomniki Bohaterów Getta i Żegoty, a także po drugiej stronie Muzeum skwer i pomnik upamiętniające Wille'go Brandta. Życzymy miłych spacerów w już pełnej krasie wakacyjnej aury po stołecznych placach i ulicach.

niedziela, 16 czerwca 2013

Pomnik Bolesława Prusa


Dziś wraz z naszymi czytelnikami chcemy powrócić na Krakowskie Przedmieście. To tu na skwerze księdza Jana Twardowskiego, nieopodal opisanego już pomnika Prymasa Wyszyńskiego, ukryty jest nasz dzisiejszy bohater.

Bolesław Prus, bo o nim mowa, na stałe wpisał się w Warszawski krajobraz. Nieprzypadkowe jest również miejsce wybrane na pomnik. W tym miejscu bowiem stała kamienica, w której w latach 1890-1939 znajdowała redakcja i drukarnia Kuriera Warszawskiego. Tytuł ten niezmiennie kojarzy się z pisanymi przez Prusa Kronikami tygodniowymi. Nieopodal tego miejsca również, w bocznym skrzydle pałacu Potockich nasz bohater mieszkał i tworzył aż do śmierci.

Prus jest tu przedstawiony skupiony, ręce trzyma z tyłu, a w nich nieodłączną laseczkę. Nieco pochylona do przodu poza ze zmrużonymi oczami była typową dla tej wielkiej postaci. Usytuowanie rzeźby na niskiej granitowej płycie powoduje, że ma się wrażenie jakby wychodził on na ulicę. 


Pomnik powstał jako wynik dwuetapowego konkursu zorganizowanego w latach 1961 i 1967. Ostatecznie do realizacji zakwalifikowany został wówczas projekt Anny Kamieńskiej-Łapińskiej z zespołem w skład którego weszli Zygmunt Jasionowski i Andrzej Łapiński. Jego odsłonięcie nastąpiło 15 stycznia 1977 roku. Inicjatorami wzniesienia pomnika było rzemiosło warszawskie, wniosło ono również swój wkład finansowy w budowę. Przy pomocy popularnej audycji radiowej Matysiakowie przeprowadzona została zbiórka metali kolorowych przeznaczonych na odlew rzeźby. Został on wykonany przez Spółdzielnię Brąz Dekoracyjny. Osoby najbardziej zasłużone dla budowy zostały uhonorowane okolicznościowymi medalami. Specjalnie na tę okazję zostały one zaprojektowane przez rzeźbiarza Stanisława Sikorę. 

Na początku ubiegłego roku pojawiły się propozycje by pomnika Bolesława Prusa usunąć z tego miejsca. W zamian za to chciano postawić tu pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Nie zgodziły się jednak na to władze miasta. 

Na koniec chcielibyśmy zachęcić wszystkich do spaceru na Krakowskie Przedmieście. Spróbujcie na chwilę przymknąć oczy i poczuć, ze spacerujecie wraz z Bolesławem Prusem po warszawskich ulicach, tak dobrze znanych nam z Lalki.

środa, 5 czerwca 2013

Co kryje Teatr "Baj"


Dziś przedmiotem naszego zainteresowania będzie budynek ukryty na Starej Pradze przy ulicy Jagiellońskiej. Możliwe, że jest on znany tym, którzy wychowywali się w Warszawie lub sami wychowują tu dzieci.


Budowa Gmachu Wychowawczego Gminy Starozakonnych im. Michała Bergsona, bo o nim mowa, rozpoczęła się w 1911 roku, a zakończyła w 1914. Jej inicjatorem był przewodniczący Warszawskiej Gminy Żydowskiej Michał Bergson. Autorami modernistycznego projektu z dekoracją nawiązującą do stylu polskiego renesansu byli Henryk Stifelman i Stanisław Weiss. Szczyt gmachu zdobią roślinne wicie, kwiaty i różne zwierzęta, jest to z kolei nawiązanie do dekoracji dawnych synagog budowanych na ziemiach polskich.


W obszernym gmachu mieściły się: przytułek dzienny dla 100 dzieci w wieku od 2 do 5 lat, ochronka dla 150 dzieci, szkoła przewidziana dla 550 uczniów, mieszkania personelu, a także biura praskiego wydziału dobroczynności.
W jednym z największych jego pomieszczeń znajdowała się synagoga dla personelu i wychowanków. Prawdopodobnie korzystali z niej również okoliczni mieszkańcy. W 1940 roku wszyscy wychowankowie i opiekujący się nimi personel zostali przesiedleni do warszawskiego getta.



Po wojnie budynek zajmowany był przez Wojewódzki Komitet Żydów w Polsce. W latach 1948-1950 pomieszczenia mieszczące dawniej synagogę zostały przebudowane na potrzeby Teatru Żydowskiego wg projektu Eleonory Sekreckiej. W 1953 roku zaś wprowadził się tu Teatr Lalek "Baj". Obecnie znajduje się tu również przedszkole, a także prywatne mieszkania. 



Obecnie jest to jeden z nielicznych zabytków kultury żydowskiej w Warszawie, który zachował swój oryginalny wygląd. Na fasadzie znajduje się oryginalna tablica upamiętniająca zakończenie budowy. Poza informacją co mieścił budynek znajdują się na niej również Polski orzeł i Warszawska syrenka.

Wszystkich naszych czytelników, którzy czasem chodzą do tego teatru zachęcamy do bliższego przyjrzenia się budynkowi. Tych, którzy dzieci nie mają zachęcamy do spaceru w te okolice i uczynienia tego samego.

niedziela, 2 czerwca 2013

W hołdzie Żandarmerii


Tym razem chcielibyśmy przedstawić Wam coś, co jak sądzimy jest niemal nieznane. Jest to bowiem jeden z najnowszych obiektów na pomnikowej mapie Warszawy. 

Pomnik ten ustawiony został przed budynkiem Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej, który znajduje się przy ulicy Ostroroga. Miejsce to może być znane tym spośród naszych czytelników, którzy odwiedzają Cmentarz Powązkowski. Znajduje się ono bowiem w okolicy VI bramy prowadzącej na cmentarz. Nieco dalej zaś przy tej samej ulicy znajduje się opisany już przez nas  Obelisk Electio Viritim.


Pomnik ten upamiętnia wszystkich żołnierzy żandarmerii, którzy polegli w obronie Ojczyzny. Zarówno ofiary ostatnich misji w Afganistanie, jak i dużo wcześniejszych poległych okresu zaborów i dwudziestolecia międzywojennego. Sformowana bowiem w 1990 roku Żandarmeria Wojskowa sięga swymi tradycjami XIX wieku. Jest to pierwszy w Polsce pomnik poświęcony tej formacji wojskowej. 





Autorem projektu jest Marek Paweł Moderau, budowę zaś sfinansowała Rada Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa.  Na każdej z czterech ścian obelisku znajdują się napisy informujące, komu jest on poświęcony. 

Odsłonięcie pomnika nastąpiło 27 maja, w przeddzień Dnia Weterana Działań Poza Granicami Państwa. Uroczystościom jego odsłonięcia i poświęcenia towarzyszył ulewny deszcz. Wzięli w nich udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych i wojskowych, byli i obecni żołnierze tej formacji, rodziny poległych, a także młodzież. 



Wszystkich zainteresowanych przebiegiem tych uroczystości możemy zaprosić na stronę Żandarmerii Wojskowej gdzie znajduje się relacja z tego wydarzenia. A wszystkich naszych Czytelników zapraszamy serdecznie do odwiedzenia tego miejsca i chwili zadumy W hołdzie żołnierzom Żandarmerii Wojskowej.