czwartek, 31 października 2013

Bracia Łopieńscy


Długo się zbieraliśmy, ale w końcu udało się. W jedno z ostatnich październikowych popołudni wybraliśmy się do Muzeum Woli by obejrzeć wystawę Bracia Łopieńscy. Tytani warszawskiego brązownictwa. To o niej właśnie chcemy Wam dziś opowiedzieć. 





Wystawa ta jest pierwszą, którą zaprezentowano po ponownym otwarciu muzeum. Znajdziemy tu nieznane dotąd fotografie, materiały filmowe, a przede wszystkim wspaniałe  wytwory sztuki odlewniczej najwyższej klasy. Wiele z nich jest na wyciągniecie ręki, nie umieszczono ich bowiem w gablotach.

Początek wystawy to sala prezentująca etapy produkcji brązu. Umieszczone na ścianach tablice bardzo szczegółowo informują o tym w jaki sposób powstaj te wspaniałe dzieła. Możemy tu znaleźć informacje zarówno o warsztatowych niezwykłych umiejętnościach braci Łopieńskich, jak i o poszczególnych etapach samej produkcji brązu.







Dalej przechodzimy do sali, która opowiada o bogatej historii firmy. Rozpoczyna się ona od Jana Łopieńskiego (1838-1907), który w 1862 roku rozpoczął działalność brązowniczą w Warszawie. Nie zdradzając całej historii warto w tym miejscu wspomnieć, że rozwijająca się wytwórnia na początku XX wieku była największą tego typu fabryką na wschód od Berlina. Wędrówkę kończymy w czasach współczesnych na Annie Łopieńskieji-Lipczyk, która prowadzi Pracownię Sztuki Dekoracyjnej d. Bracia Łopieńscy.  






W ostatniej sali w dużej oszklonej gablocie możemy podziwiać kolejne wspaniałe dzieła wyprodukowane przez firmę na przestrzeni ostatniego półtora wieku. Są to zarówno eksponaty muzealne, jak i te pochodzące ze zbiorów prywatnych. Mamy nadzieję, że każdy znajdzie tu coś co mu się szczególnie spodoba.


Nas niesamowicie wciągnęła opowiedziana w tych salach historia. Gorąco wszystkich zachęcamy nie tylko do podziwiania wspaniałych wyrobów, ale również, a może przede wszystkim, do wczytana się w prezentowane informacje. Śpiszcie się jednak wystawa jest bowiem otwarta tylko do 11 listopada.

2 komentarze:

  1. Ale fajnie.
    Całkiem tu ciekawie, dlatego obserwuję i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy :) Staramy się by było ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń