wtorek, 15 stycznia 2013

Najbardziej znana kolumna


Tym razem przedstawimy Wam coś co wszyscy na pewno znacie i widzieliście. Może jednak nie każdy zna historię i symbolikę pomnika ze zdjęcia powyżej, a jeśli nawet, to dobrze czasem je sobie przypomnieć.

Mamy tu na myśli Kolumnę Zygmunta III Wazy. Była to pierwsza w Europie świecka kolumna, a w samej Warszawie pierwszy pomnik. Jego fundatorem i współautorem był Władysław IV, syn upamiętnionego na niej Zygmunta III. Ustawienie pomnika miało miejsce w listopadzie 1644 roku.

Początkowo kolumna stała przy Bramie Krakowskiej, będącej wjazdem do miasta, otaczały ją zabudowania dziedzińca przedniego. W 1817 roku zburzono bramę oraz pięć sąsiednich kamienic, uformowano również trójkątny plac przed Zamkiem. Kolumna została wówczas przesunięta o 6 metrów i obrócona frontem do Krakowskiego Przedmieścia. W 1855 roku usunięto ogrodzenie i zlikwidowano schodki, uruchomiono wówczas również wodotrysk. W 1887 roku trzon wykonany początkowo z marmuru chęcińskiego zastąpiono różowym granitem.

W czasie prac konserwacyjnych w latach 1929-1930 odrestaurowano kolumnę, usunięto balustradę, trytony i basen. Wrzesień 1939 roku kolumna, pomimo spłonięcia Zamku Królewskiego, przetrwała bez uszkodzeń. Zniszczona została dopiero w czasie Powstania Warszawskiego. Pomimo, że posąg runął na ziemie nie uległ zniszczeniu. Król utracił jedynie część przedramienia lewej ręki z krzyżem i szablę. Zginęły wówczas również orły z girlandami i trzy tablice.  

Po wyzwoleniu posąg przewieziony został do Muzeum Narodowego. Już w lutym 1945 roku zapadła decyzja o odbudowie kolumny, a w styczniu 1948 roku powstał Komitet Odbudowy Pomnika, postanowiono o odbudowie zgodnie z pierwotnym jego wyglądem. W październiku tego samego roku sprowadzono granitowy blok, z którego na placu Zamkowym wykuto kolumnę. Uroczyste odsłonięcie kolumny nastąpiło 22 sierpnia 1949 roku. Konserwację posągu i rekonstrukcję zaginionych tablic wykonała firma Braci Łopieńskich. Fragmenty zniszczonej w czasie wojny kolumny do dziś można oglądać obok Zamku Królewskiego.


Król został przedstawiony w stroju reprezentacyjnym, w zbroi, płaszczu koronacyjnym i koronie. W prawej ręce dzierży on symbol władzy świeckiej - szablę, w w lewej zaś symbol religii katolickiej - krzyż. Królewski płaszcz jest bogato zdobiony, oprócz dekoracji roślinnych można tam znaleźć jedenaście postaci, m.in. królową Annę Jagiellonkę, przedstawicieli ówczesnych stanów oraz personifikacje cnót. Na piersi figury umieszczono order Złotego Runa, a sama postać przepasana jest również paskiem do zawieszania miecza. 


Na cokole znajdują się cztery brązowe tablice, na których widnieją łacińskie inskrypcje. Na tablicy południowej znajduje się informacja kto i komu ufundował ten pomnik, na zachodniej wyryte są tytuły króla i jego wojenne sukcesy, północna zawiera kartusz herbowy i plakietę z nazwiskiem ludwisarza Daniela Tyma, a także daty wykonania odlewów, wschodnia zaś kryje panegiryk sławiący cnoty króla - pobożność i waleczność. Nad tablicami umieszczone zostały cztery spiżowe orły z girlandami. Od południowej strony znajduje się również mała tabliczka upamiętniająca konserwację przeprowadzoną w 1743 roku.

Na koniec jeszcze legenda związana z kolumną, o której może ktoś z naszych czytelników jeszcze nie słyszał. Głosi ona, że gdy szabla w ręku króla dotknie podstawy na Warszawę spadnie fala nieszczęść, które doprowadzą do jej upadku. Jak na razie miasto wielokrotnie podnosiło się po różnych nieszczęściach, a miecz nie opadł i oby tak pozostało.  

Jeśli ktoś z Was byłby zainteresowany pogłębieniem swej wiedzy dotyczącej kolumny zapraszamy do zapoznania się z ciekawą stroną internetową :

Jeśli zaś kogoś zainteresowała postać Zygmunta III Wazy i chciałby dowiedzieć się czym zasłużył się on dla Warszawy to polecamy Wam lekturę następujących pozycji książkowych:
  • Wisner Henryk Zygmunt III Waza. Wrocław : Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 2006
  • Radziwiłł, Albrycht Stanisław Rys panowania Zygmunta III. Opole : Wydaw. Uniwersytetu Opolskiego, 2011

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz