piątek, 28 grudnia 2012

Umschlagplatz


Tym razem miejsce dobrze znane, choć może przez to często pomijane na trasie spacerów. Miejsce symboliczne, bo związane z tragicznym fragmentem historii miasta. Po niemiecku nazwa tego miejsca oznacza plac przeładunkowy.


Jeśli jeszcze nie zgadliście to mamy na myśli Mur - Pomnik Umschlagplatz znajdujący się na ulicy Stawki. Jego odsłonięcie nastąpiło w kwietniu 1988 roku jako element Traktu Pamięci Męczeństwa i Walki Żydów. Autorami byli architekt Hanna Szmalenberg i rzeźbiarz Władysław Klamerus. Pomnik ma formę niewielkiego placyku otoczonego 3-metrowym murem. Początkowo był to marmur, nie przetrwał on jednak próby czasy i w czasie remontu, w latach 2007-2008, zamieniony został na granit. 



Ta zamknięta przestrzeń wyglądem przypomina wagon kolejowy. Wejście zwieńczone jest sjenitową płytą w kształcie macewy, znajdująca się na niej płaskorzeźba z połamanym lasem jest symbolem gwałtownej śmierci. Jasny mur z czarnym pasem jest nawiązaniem do szat rytualnych. Wewnątrz wyryto na nim imiona wywożonych stąd Żydów, w sumie jest ich ponad 400, od Aby do Żanny. Liczba ta w tysiącach ma jednocześnie symbolizować łączną liczbę ofiar warszawskiego getta. 



Pomiędzy imionami znajduje się prześwit przez który widać drzewo. Jest ono symbolem życia i nadziei. 



Na pomniku umieszczone są również tablice pamiątkowe. Na ścianie sąsiedniego budynku zaś wmurowany został marmurowy pas z wersetem z Księgi Hioba.


Ten jakże nietypowy pomnik wzniesiony został w miejscu skąd w czasie II wojny światowej wywożono Żydów do obozów zagłady. Do tego celu Niemcy wykorzystali zachodnie rampy kolejowe będące częścią kompleksu magazynów i bocznic kolejowych, które należały do Miejskich Zakładów Zaopatrywania Warszawy i połączone były z linią kolei obwodowej. Na śmierć wywieziono stad ponad 300 tys. osób. 



Tam gdzie dawniej znajdowało się wejście na plac, zachowany został autentyczny bruk. Wszystkich, których zainteresowało to miejsce serdecznie zapraszamy do spacerów po Warszawie i chwili zadumy nad historią miasta i jego mieszkańców.

środa, 26 grudnia 2012

Willy Brandt i jego gest


Tym razem chcemy Wam przedstawić mało chyba znane miejsce ukryte na tyłach budującego się obecnie Muzeum Historii Żydów Polskich. Mamy na myśleć, znajdujący się u zbiegi ulic Lewartowskiego i Karmelickiej, skwer Wille'go Brandta i znajdujący się na nim pomnik. 


Na początek warto powiedzieć kim był ów pan i czym zasłużył sobie na takie upamiętnienie. Willy Brandt był niemieckim politykiem, który w latach 1964-1974 sprawował urząd kanclerza Republiki Federalnej Niemiec. Podczas swojej wizyty w Warszawie w 1970 toku wykonał niespodziewany gest, który stał się właśnie inspiracją dla uczczenia go w tym miejscu. 7 grudnia ukląkł on na stopniach Pomnika Bohaterów Getta. Powszechnie zostało to odebrane jako prośba o przyjęcie wybaczenia od narodu niemieckiego za zbrodnie popełnione w czasie II wojny światowej.


Trzymetrowy pomnik, odsłonięty w 2000 roku, wykonany jest z czerwonej klinkierowej cegły. Na przodzie znajduje się mosiężna tablica przedstawiająca klęczącego kanclerza. Jej autorką jest Wiktoria Czechowska-Antoniewska.  Zaś całe założenie architektoniczne jest dziełem Piotra Drachala. 

Jeśli kogoś z Was zainteresowało samo miejsce lub pominik, to zapraszamy na spacer na warszawski Muranów. To niezwykła część naszego miasta przesiąknięta mocno historią najnowszą, której ślady z łatwością można odnaleźć gołym okiem podczas poświątecznej przechadzki. 

niedziela, 9 grudnia 2012

Skwer i obelisk Pana Gorzechowskiego


Spacerując wzdłuż ulicy Dzielnej natrafić można na dwa sąsiadujące ze sobą skwery, oddzielone od siebie jedynie ulicą Smoczą. Tym razem chcemy przedstawić Wam patrona, tego położonego bliżej alei Jana Pawła II. Osobą tą jest Jan Tomasz Gorzechowski pseudonim Jur.

Urodził się on 21 grudnia 1874 lub 1878 roku w Siedlcach. Jego ojciec Henryk był powstańcem styczniowym. Początkowo kształcił się w Siedlcach, a następnie w 1897 roku ukończył Wyższą Szkołę Handlową im. L. Kronenberga w Warszawie. W kolejnych latach pracował jako urzędnik w wydziale handlu kolei nadwiślanskiej. Już w czasach szkolnych zaangażował się w działalność konspiracyjną. W 1904 roku wstąpił do PPS, działał również w Związku Pracowników Kolejowych Królestwa Polskiego. W czasie powszechnego strajku kolejowego w październiku i listopadzie 1905 roku był członkiem Centralnego Komitetu Strajkowego. Współorganizował również w tym samym roku strajk powszechny w Warszawie. W tym okresie także stanął na czele Organizacji Techniczno-Bojowej PPS i jej szeregach brał udział w wielu akcjach. 



W nocy z 23 na 24 kwietnia 1906 roku był organizatorem i jednym z wykonawców najsłynniejszej z nich - uwolnienia więźniów Pawiaka. Odbito wówczas 10 skazanych na śmierć więźniów w przededniu wykonania na nich wyroków. Wydarzenie to upamiętnia ustawiony na skwerze obelisk.

W listopadzie 1907 roku Jur - Gorzechowski został aresztowany przez władze carskie, nie został jednak rozpoznany. Początkowo  został zesłany do Jakucji, a w czerwcu 1908 roku wydalony z granic Rosji. Następnie osiadł we Lwowie, gdzie brał udział w zakładaniu Związku Walki Czynnej. Gdy powstał Związek Strzelecki ukończył kurs oficerski. A kiedy wybuchła I wojna światowa organizował żandarmerię polową Legionów w: Zagłębiu Dąbrowskim, Częstochowie, Piotrkowie i Łodzi. W listopadzie 1914 roku został dowódcą żandarmerii I Brygady. Jesienią 1915 roku w Zamościu został aresztowany przez Austriaków, wydalono go wówczas z Legionów. Rozpoczął wtedy działalność w POW, został członkiem Komitetu Naczelnego w Warszawie i komendantem organizacji POW w milicji warszawskiej. 

Od listopada 1918 roku organizował i był komendantem policji, a następnie szefem Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego i Prasy w MSW. Od sierpnia 1919 roku działał w żandarmerii polowej, a we wrześniu następnego roku został jej dowódcą. W kwietniu 1921 roku został dowódcą 3. dywizjonu żandarmerii, w 1924 roku komendantem Brześcia nad Bugiem, a w 1926 roku komendantem Warszawy, we wrześniu 1928 roku natomiast komendantem głównym Straży Granicznej.

W latach 1922-1929 był mężem Zofii Nałkowskiej. W 1938 roku został mianowany generałem brygady. 1 marca 1939 roku został przeniesiony w stan spoczynku. Po klęsce wrześniowej znalazł się na Bliskim Wschodzie, a następnie w Anglii. Zmarł w Brookwood 21 czerwca 1949 roku.

Spacerując często po mieście nie zwracamy nawet uwagi, że skwer, po którym idziemy ma swego patrona. Zachęcamy Was by zainteresować się biografią takich patronów ulic, palców czy skwerów, bo czasem można dzięki temu poznać historię życia ciekawej, a nieznanej nam wcześniej postaci.