wtorek, 31 stycznia 2017

Dzień Pamięci Ofiar Holocaustu


Są takie dni w historii ludzkości, które zmieniły na zawsze postrzeganie rzeczywistości przez wszystkie kolejne generacje. Z pewnością takich dat, czy stojących za nimi wydarzeń można by przytoczyć wiele. Jednocześnie część z nich pozostanie pewnie na długo w sferze gorących dysput co do ich znaczenia i wpływu na koleje ludzkiej historii. Jednak z łatwością można wśród nich znaleźć także te będące bezspornie punktem wyjścia do głębokiej refleksji nad tym do czego jako rodzaj ludzki jesteśmy zdolni. 





Okres drugiej wojny światowej w sposób szczególny obfitował w tego typu zdarzenia. Zazwyczaj na pierwszym miejscu, niemal w sposób odruchowy, kojarzy nam się wynalezienie, a następnie użycie broni jądrowej. Jednak w ciągu ostatniego tygodnia przypadły rocznice dwóch niezwykle istotnych choć dużo mniej mających wspólnego z nauką i jej odkryciami wydarzeń. Konferencji w Wannsee oraz wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Druga z tych dat doczekała się upamiętnienia w postaci obchodzonego co rok, 27 stycznia, Dnia Pamięci Ofiar Holocaustu. 






Z tej to właśnie okazji pod Pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie gromadzą się przedstawiciele władz lokalnych i centralnych, a także członkowie korpusu dyplomatycznego oraz uczniowie szkół średnich i delegaci organizacji pozarządowych z kraju i zagranicy. Pomimo dużego, by nie powiedzieć wprost olbrzymiego ciężaru tragedii, która jest w tych obchodach upamiętniana, same uroczystości mają bardzo ascetyczną oprawę. Są oczywiście odczytywane listy lub przemówienia wygłaszane przez poszczególne osobistości życia publicznego, pod pomnikiem składane są wieńce w asyście wojskowej, a także zapalane znicze przez wspomnianą wcześniej młodzież szkolną. 




Jednak to co charakteryzuje, niestety in minus, te uroczystości to bardzo mała frekwencja ze strony mieszkańców Warszawy. Oczywiście dzień powszedni i okołopołudniowe godziny obchodów, w środku zimowego sezonu - faktycznie nie sprzyjają wysokiej liczbie uczestników. Z drugiej strony jednak w mieście, które jeszcze mniej niż wiek temu prawie w 1/3 składało się z późniejszych ofiar Zagłady jest wyraźnie widoczny deficyt pamięci w tym zakresie. Być może winić tu należy czasy PRL, w których nawet jeśli obchody tej rocznicy się odbywały, to jednak najwyraźniej w żadnym stopniu nie wpisały się w kanon ważnych wydarzeń. A przynajmniej nie na tyle mocno w odczuciu przeciętnego mieszkańca Warszawy, by zaliczyć je do tych, na których powinno się być bezwzględnie. 



Być może to powinno nas prowadzić do ważnej refleksji na temat tego jak mówić o historii stolicy, jak skutecznie edukować dzieci, młodzież i dorosłych by ich w pełni zintegrować z Miastem Nieujarzmionym i jego historią. I tu warto poświęcić kilka zaledwie słów bardzo pozytywnej inicjatywie jaką było wypuszczenie w ten dzień na tory tramwajowe zabytkowego wagonu z gwiazdą Dawida zamiast numeru. Zarówno trasa tego pojazdu, jak i jego wygląd miał nawiązywać do wspomnienia o mieszkańcach Getta. W większości zakończyli oni swoje życie jako ofiary masowego ludobójstwa w obozach zagłady zorganizowanych przez Niemców i ich współpracowników innych narodowości w tym szaleńczym dziele zbrodni przeciwko ludzkości. Dziś w obliczu tak częstych świadomych lub nie, przeinaczeń dotyczących odpowiedzialności za te jakże haniebne czyny, szczególnie warto zadbać o podtrzymywanie pamięci. Szczególnie wśród najmłodszych pokoleń. Biorąc pod uwagę tendencję do przedkładania przez nie portali internetowych nad tradycyjną papierową książkę, czy gazetę - staje się czymś niezwykle ważnym by z istotnym przekazem trafiać w pole zainteresowania mediów elektronicznych. Za chwilę wraz ze zbliżaniem się wiosny, będziemy zmierzać ku kolejnej rocznicy Powstania w Getcie, być może warto by także i w tym okresie taki tramwajowy wagon edukacyjny znów pojawił się na warszawskich szynach? 



Na koniec jak zwykle zachęcamy do wyjścia z domu, skorzystania z choć trochę bardziej przyjaznej aury i do wyruszenia na spacer. Najlepiej w kierunku Muranowa, gdzie na szczęście z łatwością można trafić, na ślady pamięci nie tylko w postaci tradycyjnych pomników ale także i murali, instalacji artystycznych w bruku i elewacjach budynków. By to miasto pokochać, trzeba po nim spacerować, pozostając w mijającym już klimacie noworocznym, życzymy Wam wielu udanych wycieczek.

sobota, 28 stycznia 2017

Spotkanie z dwiema książkami


Po raz kolejny piątkowe popołudnie postanowiliśmy poświecić na spotkaniu autorskim organizowanym przez zapewne dobrze już wielu z naszych czytelników znaną Skarpę Warszawską. Tym razem było ono jednak wyjątkowe bo dotyczyło dwóch zupełnie innych książek i napisanych przez dwojga różnych autorów.


Tak jak i wszystkie poprzednie spotkania to również zorganizowane zostało w gościnnych progach jednej z księgarni sieci Świat Książki. I tak jak poprzednio zgromadziło pokaźny tłumek czytelników zainteresowanych Warszawą. Pierwsza książka to kolejny tom, prawdopodobnie doskonale znanej już wszystkim miłośnikom stolicy, serii Echa dawnej Warszawy. Tym razem jedna publikacja o jakże prostym tytule Praga, której autorką jest Karolina Głowacka. Druga zaś z prezentowanych książek to Niezwykli patroni ulic Warszawy, która wyszła spod pióra Kordiana Kuczmy. 






Organizatorzy stanęli na wysokości zadania bo po raz kolejny udało im się zaskoczyć wszystkich przybyłych na spotkanie autorskie, albowiem ten wieczór premierowy poprowadziła, niewątpliwie dobrze wszystkim znana aktorka - Laura Łącz. Autorzy bardzo chętnie odpowiadali na pytania prowadzącej i opowiadali o swoich książkach. Wiele pytań mieli również słuchacze, zaś najbardziej żywą dyskusję wywołało zwłaszcza pytanie dotyczące planowanych zmian nazw ulic - widać jak ten temat stale nie traci nic na swojej ważności i aktualności. Po tych budzących niemalże krew w żyłach zagadnieniach, przyszła pora na element rozrywkowy w postaci quizu. Trzeba przyznać, że przygotowane pytania były bardzo trudne i wymagały od potencjalnych uczestników solidnego zasobu wiedzy o Warszawie. Na koniec nastąpił oczywiście stały punkt programu, bez którego żaden wieczór autorski nie może się obejść czyli autografy wpisywane do świeżo zakupionych egzemplarzy obu tytułów. Jednocześnie była to również okazja by osobiście zamienić choć kilka słów z autorami książek, a dla nich by usłyszeć nawet pierwsze recenzje, jeśli komuś udało się już którąś z publikacji przeczytać.  



Na koniec nie pozostaje Nam nic innego jak tylko, jak zwykle zaprosić na spacer ulicami naszej ukochanej Warszawy. Ponieważ jednak pogoda ostatnimi czasy zmusza jednak często do pozostania w domach to jako alternatywę, chcielibyśmy zaprosić wszystkich naszych czytelników do lektury. Szczególnie książek traktujących o stolicy, które stając się coraz bardziej dostępne zarówno cenowo jak i różnorodne w swej tematyce, sprawiając - że każdy może w nich odnaleźć coś dla siebie interesującego. Jednocześnie również gorąco zachęcamy do śledzenia nowości wydawniczych Skarpy i uczestniczenia w wydarzeniach z tej okazji organizowanych, jest to doskonała okazja do poznania osobiście autorów ale także do poszerzenia swojej wiedzy o Warszawie. A także do spotkania z nami, jeśli mielibyście taką ochotę. 

niedziela, 8 stycznia 2017

Rozświetlona Warszawa


Jak co roku w grudniu Warszawa rozbłysła tysiącami światełek. Pomimo trochę niesprzyjających warunków atmosferycznych właśnie teraz chcemy zaprosić Was na spacer ulicami naszego miasta. 

Na początek garść danych technicznych. „Sen o zimowej Warszawie” to największy w Polsce i jeden z najbardziej okazałych w Europie projektów świątecznej iluminacji miejskiej. Składa się z prawie 4,5 mln energooszczędnych diod eko-LED i niemal 1300 elementów dekoracyjnych. To o 500 sztuk więcej niż w ubiegłym roku. Łączna długość tegorocznych instalacji to ponad 20 km. 

Główną osią iluminacji świątecznych jest Trakt Królewski – od placu Zamkowego przez Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, plac Trzech Krzyży i Aleje Ujazdowskie, aż do Belwederu. Po obu stronach Wisły znacznie powiększył się obszar objęty świąteczną dekoracją. Nową iluminacją rozświetlone zostały Al. Jerozolimskie, al. Solidarności, plac Bankowy, ul. Marszałkowska, ul. Świętokrzyska, ul. Mokotowska i ul. Targowa. Świetlne dekoracje pojawiły się również na ul. Francuskiej, pl. Wileńskim i ul. Ząbkowskiej, pojawiły się tam zupełnie nowe elementy. Dotychczas coroczne dekoracje poza główną osią traktu Królewskiego znajdowały się jedynie na pl. Wileńskim, pl. Powstańców Warszawy, ul. Świętokrzyskiej i ul. Ząbkowskiej. 



Na ulicach znalazło się również 13 dekoracji wolno stojących, nawiązujących do miejsc, w których się znajdą. Na Al. Ujazdowskich w pobliżu Łazienek stanął dumny paw, na pl. Na Rozdrożu zaparkował czerwony autobus „ogórek”, przy pomniku Kopernika zaś fragment układu słonecznego. Na skwerze Hoovera znalazł się dom św. Mikołaja i jego pomocników, a przy nim wesoła ciuchcia. 




Można również trafić na inne ciekawe instalacje: w Krainie Lodu na placu Wileńskim, Bramę Życzeń na placu Grzybowskim czy Karuzelę Blasku na Rynku Nowego Miasta, stoi tu karuzela oraz zaprzężone w dwa renifery sanie, do których można wejść. Na rynku Mariensztackim znajduje się Kolorowy Zawrót Głowy, czyli to tu właśnie spotkamy świetlnego misia z nowatorską funkcją sterowania światłem. Obok niedźwiadka umieszczony został panel specjalnie przystosowany dla dzieci, a pozwalający na dodatkowe rozświetlanie misia i innych elementów dekoracji. Sterowanie tym jest możliwe poprzez wciskanie znajdujących się na pulpicie poszczególnych guzików. 


Jak co roku bardzo efektownie prezentuje się też Trakt Królewski. Drzewa na Krakowskim Przedmieściu oraz Rynku Nowego Miasta udekorowane zostały łańcuchami z lampkami, które zmieniają swoją barwę od ciepłych do chłodnych kolorów. Na placu Zamkowy stanęła 27-metrowa choinka, którą zdobią zupełnie nowe dekoracje. Wśród elementów świetlnych na ulicach Starówki przeważają te przypominające w formie baldachimy. Nad ul. Piwną, Świętojańską, Zapiecek, Nowomiejska, Freta znajdują się świetlne sufity. Z kolei wejście na plac Zamkowy i Rynek ozdabiają bramy udekorowane światełkami, a na podwalu iluminacja zawieszona jest na latarniach. Na Rynku Starego Miasta, wokół Syrenki, podobnie jak w ubiegłych latach znajduje się lodowisko. A także żywa 15-metrowa choinka ozdobiona mnóstwem światełek.






To tylko kilka z tegorocznych dekoracji, które możecie spotkać na ulicach, resztę mamy nadzieję sami znajdziecie. Na koniec nie pozostaje nam nic innego niż życzyć wszystkim naszym czytelników niezapomnianych wrażeń ze spaceru. W tym roku świąteczną iluminację na ulicach Warszawy można podziwiać do początku lutego, świeci codziennie do godz. 2 w nocy. 

piątek, 25 listopada 2016

XXV Targi Książki Historycznej


Przyszła jesień, a wraz z nią kolejna, już XXV, edycja Targów Książki Historycznej. Jak co roku oczywiście nie może nas tam zabraknąć. Tym razem postanowiliśmy wybrać się już pierwszego dnia, tak by uniknąć największych weekendowych tłumów. 




W tegorocznej edycji bierze udział ponad 220 wystawców, którzy prezentują kilka tysięcy pozycji. W ten weekend w Arkadach Kubickiego znajdziemy aż 130 stoisk, które szczelnie wypełniają całą dostępną przestrzeń. Do tego stopnia, że nie tylko część wydarzeń odbywać się będzie również w salach zamkowych, a także w zamkowych ogrodach, w których ustawiono namiot mieszczący kawiarnię i salę konferencyjną. Targom towarzyszą też: VII Salon Książki Muzealnej, V Salon Bibliotek oraz Salon Książki Ukraińskiej, który jest tegoroczną nowością. Jak co roku niezwykle bogata jest oferta imprez towarzyszących, ich pełen spis znajduje się na stronie internetowej Targów.  





Jak co roku Porozumienie Wydawców Książki Historycznej doceniło wkład polskich autorów w popularyzację historii oraz wydawców literatury historycznej przyznając Nagrodę „KLIO”. W obecnej edycji jury miało do rozpatrzenia 180 propozycji książek wydanych w latach 2015-2016. W tym miejscu warto przedstawiać tych, którzy zostali docenieni.

W kategorii autorskiej i monografii naukowych przyznano:

Nagrodę I stopnia:
  • Zbigniew Ogonowski – za książkę Socynianizm. Dzieje. Poglądy. Oddziaływanie (Instytut Historii Nauki im. Ludwika i Aleksandra Birkenmajerów PAN, Towarzystwo Naukowe Warszawskie, Oficyna Wydawnicza ASPRA)
Dwie Nagrody II stopnia:
  • Andrzej Nowak – za książkę Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 – zapomniany appeasement. (Wydawnictwo Literackie)
  • Tadeusz Wolsza – za książkę „To co widziałem przekracza swą grozą najśmielsze fantazje”. Wojenne i powojenne losy Polaków wizytujących Katyń w 1943 roku (Instytut Historii PAN, Wydawnictwo Neriton, Polskie Towarzystwo Historyczne)
W kategorii edytorskiej:

Sześć równorzędnych wyróżnień otrzymują:
  • Centralna Biblioteka Wojskowa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego za książkę Plakat wojskowy w zbiorach specjalnych CBW
  • Instytut Pamięci Narodowej. Oddział w Białymstoku za książkę Nowe zniewolenie. Obława Augustowska lipiec 1945
  • Międzynarodowe Centrum Kultury za książkę Katedra ormiańska we Lwowie i jej twórcy
  • Narodowe Centrum Kultury za książkę Ludzie „Kultury” o sobie
  • Wydawnictwo Arkady za książkę Dzieje Polski w obrazach
  • Wydawnictwo BOSZ za książkę Zapomniana wojna 1914–1918. Front wschodni
W kategorii varsaviana:

Pięć równorzędnych nagród:
  • Agnieszka Cubała za książkę Sten pod pachą, bimber w szklane, dziewczyna i… Warszawa. Życie codzienne powstańczej Warszawy (Bellona SA)
  • Aleksander Łupienko za książkę Kamienice czynszowe Warszawy 1864–1914 (Instytut Historii PAN)
  • Tadeusz Ruzikowski za książkę Międzyzakładowy Robotniczy Komitet „Solidarności” Warszawa Nie?pokonana (Instytut Pamięci Narodowej)
  • Magdalena Stopa za książkę Przed wojną i pałacem (Dom Spotkań z Historią)
  • Hanna Węgrzynek za książkę Regestr osób żydowskich spisany w miesiącu styczniu roku 1778 w Warszawie (Instytut Historii PAN, Centrum im. Anielewicza Instytut Historyczny UW)




Wszystkich zainteresowanych książkami historycznymi bardzo gorąco zachęcamy do odwiedzenia Targów. Potrwają one jeszcze do niedzieli, każdy powinien więc zdążyć. Wybór jest bardzo duży co w połączeniu ze zbliżającymi się powoli świętami może dać gotowe prezenty pod choinkę. Nasza kolekcja wzbogaciła się nie tylko o kilka ciekawych pozycji, ale również o katalogi publikacji, które mogą być dobrym przewodnikiem, do poszukiwania ciekawych promocji konkretnych tytułów. My mieliśmy tylko 45 minut, a i tak wyszliśmy z całym naręczem a właściwie dwoma książek w bardzo okazyjnych cenach. Tak więc życzymy pomyślnych łowów i kto wie, być może jeszcze się na Targach zobaczymy !!


sobota, 19 listopada 2016

Utracone miasto Warszawa wczoraj i dziś - premiera albumu niezwykłego


Wczoraj znów dane nam było odwiedzić siedzibę największej warszawskiej księgarni z sieci Świata Książki. Jak się zapewne domyślacie stało się to za sprawą wydawnictwa Skarpa Warszawska i to kolejny już raz. Jednak tym razem premierowe spotkanie nie dotyczyło nowej książki z serii "Echa dawnej Warszawy" ale albumu, na który jak zdradził w czasie spotkania Rafał Bielski - szef wydawnictwa, przyszło i Im i Nam czytelnikom, czekać aż 5 lat. To czekanie jednak sprawiło, że faktycznie udało się stworzyć coś zupełnie nowego, a w zasadzie trafniej rzecz ujmując, udało się ustalić zupełnie nowy poziom jeśli chodzi o wydawanie albumów o dawnej Warszawie.


Na czym ta innowacyjność polega? Mianowicie bynajmniej nie na złożeniu w jednym wydawnictwie starych i nowych fotografii tych samych miejsc czy kadrów w Warszawie przedwojennej i współczesnej. Tą nowością jest poziom szczegółowości opisów poszczególnych zdjęć. Punktem wyjścia do stworzenia publikacji był olbrzymi, jeśli nie największy zbiór pocztówek przedstawiających stolicę z okresu przed 1939 r., który udało się zgromadzić wytrawnemu znawcy widoków miasta z tamtych czasów jakim jest Rafał Bielski. Jednak samo to było jeszcze za małym przyczynkiem, do powstania nowej jakości. Tym drugim sprawcą był Jakub Jastrzębski, ze swoją głęboką znajomością detali i niuansów, po których można dokonać bardzo precyzyjnego datowania warszawskich fotografii. To właśnie jego pasji i umiejętnościom dochodzenia do możliwie jak najlepszego opisu także pod względem umiejscowienia na planach dawnej stolicy poszczególnych obiektów, w dużej mierze ów album zawdzięcza swoją wyjątkowość. Trzecim ze współautorów dzieła jest Grzegorz Krawczak, który podjął się trudnego wyzwania odtworzenia w możliwie najbardziej wierny sposób kadrów z dawnych pocztówek w ujęciach ze współczesnej Warszawy.



Teraz zaś słów kilka wypada rzec o samym dziele, skoro już było ono wspomniane jako wyjątkowe. Po pierwsze, na dużą pochwałę zasługuje doskonałe wyważenie, w doborze samych zdjęć, jak i formy ich prezentacji. Duże powiększenia umożliwiają czytelnikowi niejako samodzielną zabawę w detektywa i poszukiwanie ciekawych detali na reprodukowanych pocztówkach. Dużym ułatwieniem są ramki z numerami wskazujące te cechy charakterystyczne które umożliwiły wspomniane wcześniej precyzyjne wydatowanie danego zdjęcia. Jak chociażby jaką rolę odgrywał rodzaj nawierzchni i o czym on nam dziś mówi na danym zdjęciu. Całość jest bardzo ciekawie opracowana pod względem graficznym i kolorystycznym. Co sprawia, że można to wydawnictwo traktować na kilku poziomach i ma szansę ono zgodnie z zamysłem wydawcy trafić do możliwie szerokiego kręgu odbiorców. Zarówno tych co Warszawę przedwojenną znają już całkiem nieźle, jak i tych co dopiero zaczynają swą przygodę z poznawaniem tego zupełnie innego miasta. Ten balans informacji czasem zupełnie wydawało by się oczywistych, a czasem zaskakujących czytelnika pozwala skupić się na tym co najważniejsze, czyli na takim ćwiczeniu wyobraźni przestrzennej, Można sobie wyobrazić jak to miasto wyglądało w całości i jak wyglądało by współcześnie - album ten jest ku temu doskonałą pomocą. Jednak zostawia sporo miejsca do tego by ruszyć głową i dopasować nasze wyobrażenia do tego jak się naprawdę poszczególne rzeczy miały. Co więcej pozwala czytelnikowi zakochać się w Warszawie zarówno tej której już nie ma, jak i tej współczesnej i się z nią utożsamić. Niejako ją oswoić i zrozumieć czemu dziś wygląda tak, a nie inaczej szczególnie jej ścisłe centrum. 


Kto zechce z łatwością odnajdzie tu wskazówki, gdzie jeszcze można tę starą Warszawę zobaczyć na żywo, choć w niewielkich, czasami nawet najmniejszych jej ocalałych fragmentach. Jak chociażby to co nam zostało po jednym z Warszawskich dworców kolejowych na Pradze, a dziś mieści w sobie tak prozaiczną agendę handlową jak skup złomu. Będziemy mogli też zobaczyć jak wyglądała niedziela na stołecznych ulicach, a także jak wyglądał mokry wieczór na jednej z dobrze znanych warszawskich arterii. Z albumu tego można się dowiedzieć nie tylko o tym co kiedyś istniało, a już go nie ma, ale także i o tym co miało zaistnieć lecz nie doczekało się realizacji mimo nawet bardzo zaawansowanych działań w tym kierunku, jak choćby figura Chrystusa Króla na jednym ze znanych i bardzo uczęszczanych placów miasta. To tak tyle pokrótce o samej publikacji, nad którą się jeszcze być może pochylimy w osobnym poście, lecz dajcie nam trochę czasu, skoro sam szef wydawnictwa nad pierwszymi kilkunastoma stronami jak przyznał spędził kilka ładnych godzin analizując zdjęcia i informacje, to i Nam wypada zatrzymać się nad nimi dłużej w osobnym wpisie.



Wracając do wydarzenia jakim było spotkanie premierowe, to trzeba przyznać organizatorom, że nie ulegają pokusie sztampowości i zawsze czymś zaskakują przybyłych gości. Tym razem zaskoczenia były dwa. Po pierwsze postać konferansjera, albowiem okazał się być nim słynny i dobrze znany z ekranów telewizorów "Pan Lotto", czyli Ryszard Rembiszewski. Nienaganna prezencja i maniery wraz z jakże ciepłą i charakterystyczną barwą głosu, to naprawdę oprawa z najwyższej konferansjerskiej półki połączona z latami doświadczenia w budowaniu kontaktu z widzami. Wszytko to sprawiało, że spotkanie przebiegało płynnie i w niezwykle miłej atmosferze. 




A zaskoczenie numer dwa ? Tu dla odmiany gadżet ale z tych retro, prosty i przydatny zarazem, a także dosyć niebanalny choć kiedyś chyba całkiem powszechny - drewniana zakładka do książki  wypalonym wizerunkiem zbliżenia na figurę króla Zygmunta z kolumny na Krakowskim Przedmieściu oraz logo wydawnictwa Skarpa Warszawska. Zakładki te były do wygrania w mini-konkursie podczas trwania spotkania, polegającym na trafnym określeniu umiejscowienia obiektów z przedwojennych pocztówek stolicy. Innym sposobem na ich otrzymanie było cierpliwe odstanie we wcale nie małej kolejce po autografy trzech wspomnianych autorów albumu. Co i Nam się uczynić szczęśliwie udało.

Na koniec nie pozostaje Nam nic innego, niż zaprosić Was do tego by wyjść z domu, bogatsi o wiedzę zawartą w tym wydawnictwie i spróbować samemu odwiedzić choć kilka z przedstawionych w nim lokalizacji. Głęboko wierzymy, że Warszawy nie da się poznać jedynie z za biurka czy z pozycji miękkiego fotela doskonałego do czytania książek. Trzeba ruszyć w miasto, by się w Nim zakochać, a przecież dużo łatwiej żyć na co dzień z kimś kogo się kocha.